Tag Archives: Isengrind

ISENGRIND: Cichy horror

Trzy miesiące bez wpisu to szmat czasu. Zostawiam więc ze trzy czy cztery szkice wpisów w poczekalni i przechodzę z marszu do tego, co na tym blogu musiało wywołać jakąś reakcję, czyli do nowej płyty Isengrind, pobocznego projektu Solange Gularte z Natural Snow Buildings. Na Polifonii jednocześnie publikuję wywiad, który z członkami tego duetu przeprowadziłem przy okazji ich koncertu w Krakowie.

Imponująca okładka (o której NSB wspominali w rozmowie) jest twórczym rozwinięciem motywów z „Chants of Niflheim”. Takie średniowieczne gore: turpizm, plagi i trupia czaszka strasząca na labelu. I zaskakująco wycofana zawartość muzyczna, która zresztą ze dwa czy trzy razy zahacza o jakieś wyśnione, naiwne, ludowe średniowiecze. Większość materiału balansuje na krawędzi ciszy w sposób podobny, co nagrania z ECM, tyle że w dziedzinie dronowego folku. Na pierwszej stronie wyróżnia się „Nadirs of the Sun” z przeświecającym ledwie wokalem (motyw pojawiający się tu parę razy) i podprowadzeniem w postaci „Valeria Underground”. Lepsze wrażenie robi jednak cała strona B (ta z czaszką). Szczególnie nagranie „Ascending”, które pokazuje, że delikatny urok nagrań Isengrind zbliża je do dyskutowanej w wywiadzie Grouper najbardziej z całego obozu NSB.

Data wydania krążka to teoretycznie grudzień 2011. W praktyce dostępny był już w styczniu br. Całość wytłoczona w nakładzie 500 egzemplarzy, 100 na pomarańczowym winylu (nakład, o ile wiem, wyczerpany) i 400 na czarnym. Szczegóły tutaj.

ISENGRIND „Night of Raining Fire”
Blackest Rainbow 2011
7/10
Trzeba posłuchać: „Ascending”, „Spine of the Night”, „Nadirs of the Sun”.

.