Category Archives: vinyl porn

KRÓL: Król!

Król_Nielot

A więc teraz jestem częścią twoich przygód – śpiewa Błażej Król na pierwszej solowej płycie „Nielot”, którą na półce można sobie ustawić tuż obok dwóch albumów UL/KR. Jak zwykle pewnie i jak zwykle wciąga to od początku. Album skonstruowany jest muzycznie z podobnych brzmieniowo elementów (więcej na ten temat tutaj), tekstowo – bardziej płynny. Ogólnie: idealnie równy, konstruujący z romantycznych wzruszeń bardzo spójną opowieść, znów też bardzo zwięzłą, jak na płytach duetu.

Rzadko jednej płycie poświęcam dwa równoległe wpisy, ale tym razem warto zaznaczyć (po szaleństwach winyla zbierającego obie płyty UL/KR), jak dobrze brzmi i wygląda Król na białym winylu na 45 obrotów, wytłoczonym na podstawie 24-bitowej wersji  zmasterowanego materiału. Do tego kod do mp3. Chylę czoła, co zresztą widać na załączonym obrazku.

KRÓL „Nielot”
Thin Man 2014
8.5/10
Trzeba posłuchać:  27 minut, więc raczej całość.

 

 

Niematotamto, jest Belzebong

niematotamto1

Piękny żółty winyl przynosi muzykę, którą nie do końca zaliczyłbym do mojej bajki, ale słuchało mi się tego miło. Duszny, rwany rytmicznie, połamany rock z filmowo-telewizyjnymi samplami i gościnnym udziałem Alka Koreckiego na saksofonie w jednym z najlepszych utworów „X-51”. Na całość składają się utwory nagrywane w latach 2004-2010, te przeskoki w czasie słychać zresztą trochę w brzmieniu. Na kasecie i na CD wydała to Biedota, ale opublikowany w kwietniu winyl – włącznie z pracochłonną okładką – to jedna z łatwiejszych ostatnio do zapamiętania polskich płyt. Jakby nie patrzeć – Żółty Album. Posłuchać można tutaj, ale edycje kasetowa i winylowa są limitowane, więc trzeba się spieszyć. Konkurencję zaleje żółć.

niematotamto_zolcNIEMATOTAMTO „Żółć”
Biedota 2012/NTT Produktion 2013

belzebong

Z kolei wydany w  tym samym czasie winyl z Belzebubem i fają przynosi w sposób łatwy do przewidzenia muzykę spod znaku Belzebuba i fai, czyli potężny (jak jedno i drugie zapewne) stoner metal. I jak przystało na zwolenników Belzebuba i fai muzycy grupy cechują się sporym poczuciem humoru, dołączając do całego wydawnictwa planszę Ouija pozwalającą na dokonanie codziennego wyboru między fają a fają (nie ma opcji Belzebuba – chyba że uznać za nią napis Farewell). I już miałem pomyśleć, że z tego wszystkiego Belzebub sprawił, że zapomnieli wyciąć strony B winyla, gdy wpadłem na to, że przecież jasne, to taki test dla niektórych wielbicieli fai i Belzebuba, czy aby nie przesadzili z jednym albo drugim i nie słyszą muzyki tam, gdzie jej nie ma. W każdym razie zawartość tej barwnej i potężnej  jednostronicowej EP-ki na 45 rpm mogą z łatwością sprawdzić, korzystając z załączonego kodu do ściągnięcia mp3, albo – wcześniej – zaglądając tutaj.

belzebong_vulturesBELZEBONG „Dungeon Vultures”
Instant Classic 2013

U KNOW ME: Winylowe porno cz. 2

teielte_crystalline_cover

O ciekawych, hm, pozycjach z katalogu U Know Me pisałem już tutaj i tutaj. Dzisiaj cała rozbierana sesja foto, czyli cyklu „najładniejsze polskie winyle” ciąg dalszy. W kopertach i bez, zdjęcie na talerzu i gorące ujęcie. Bo właściwie to już płyty, które z powodzeniem można otagować hasłem #vinylporn – stąd tytuł sesji. Analogicznie do #foodporn i #bikeporn

Inspiracją dla tytułu nie była, choć w sumie mogła być, okładka nowej EP-ki Teielte „Crystalline” (powyżej), którą zaprojektował Swanski. Okładką ostatniego albumu Noviki kompletnie mnie zaskoczył, tutaj potwierdził tylko klasę. W środku mamy transparentny winyl z sześcioma utworami (w tym „Life Box” z udziałem Kasi Malendy), który tak się skomponował z nową slipmatą od Muzografii kupioną w sobotę na warszawskim Record Store Dayu, że stał się rzeczywistą inspiracją:

teielte_crystalline

Sama EP-ka na poziomie poprzedniej „Wooden Love”, ale piszę te słowa na gorąco po jednokrotnym odsłuchu całego zestawu, który U Know Me wypuściła na okolice RSD (który jak widać staje się w Polsce kluczową datą premier pięknych fizycznych nośników muzyki).

„Na gorąco” to również dobre określenie dla winylowej wersji wydanej na CD już w marcu płyty Kixnare‚a. „Red” tym razem trafił na jednolicie czerwony winyl z czerwonym labelem i napisami, które odczytać można tylko patrząc pod światło. Ja tam pod światło (w czasie sesji statystowała Żona) obejrzałem sobie całość:

kixnare_red

Zaręczam, że podczas tej sesji nie ucierpiał żaden winyl – a już z pewnością nie ten. Nic się nie stało również kolejnemu materiałowi pracowitego En2aka „3”, w tej chwili mojej ulubionej z płyt tego producenta. Biały winyl w połączeniu z subtelną okładką autorstwa Oteckiego wygląda może przy dwóch pozostałych blado, ale ma swój delikatny wdzięk, no i komponuje się (co zaczyna być regułą w przypadku UKM Records) z całą resztą produkcji tego artysty. Oto on poniżej. A ja tylko zaznaczę, że wszystkie winyle można kupić tutaj. Wszystkie zostały nieźle wytłoczone przez MPO, ale mam wrażenie, że lepiej (choć być może to po prostu kwestia lepszego mastera) niż przy poprzednim rzucie nowości z U Know Me. W każdym razie wygląd i brzmienie w harmonii.

en2ak