COLUMBUS DUO: Na uboczu

IMG_20140928_151249_edit

Gdybym napisał, że bracia Ireneusz i Tomasz Swoboda poczynają sobie na rynku muzycznym swobodnie, mogłoby to zabrzmieć niczym naciągany żart z nazwiska, tyle że nic lepiej nie pasuje. Po czterech lat od poprzedniej płyty „Salt” na albumie „Expositions” z szopą na uboczu na okładce (przypomina mi to klimatem „działkowe” cykle fotografii bodaj Igora Omuleckiego) nawet nie próbują grać z oczekiwaniami słuchaczy i proponują znów coś innego, co właściwie trudno sklasyfikować nawet jako muzykę jednoznacznie gitarową, nie mówiąc już o prostych etykietkach typu post-rock. Delikatne współbrzmienia gitary i perkusji (na ten minimalistyczny wybór lepiej byłoby jednak powiedzieć: elementy perkusji), z których stopniowo wynikają coraz większe napięcia. W Polsce tego typu graniem interesowała się przez moment Ścianka i – na szerszą skalę – Kristen. Jedyne bratnie dusze i do tego od razu też bracia (Rychliccy, zresztą płyta tych drugich niebawem i zapowiada się świetnie). Z jednymi i drugimi zresztą rynek nie obszedł się tak, jak na to zasłużyli – działając na Zachodzie z pewnością mieliby więcej szans.

„Expositions” brzmi w każdym razie jak organizm w ewolucji – gitary grają tu muzykę elektroniczną, w środkowej części płyty („S79”, „B49bis”) łapiąc jakiś rodzaj motoryki nawiązującej do niemieckiego grania z lat 70., ale to bardzo luźne skojarzenie – „C52/53” i tak utopi je za chwilę w pulsacjach fal eteru, a „S60” w gęstszym dronie rzeźbionym fakturą gitar i spuentowanym sprzężeniem w finale. Ile z tego autorzy zaplanowali, a ile wyimprowizowali? Całość wydaje się zbyt czysta, minimalistyczna jak na efekt improwizacji, ale słychać w tym zarazem, no właśnie, spontaniczność i swobodę niezaplanowanych sesji dobrze znających się muzyków. Tytuły o znaczeniu czysto porządkowym zdają się to potwierdzać.

Miksem i nagraniem zajął się dobry znajomy zespołu Marcin Dymiter. Wytłoczony w Niemczech i przystępnie wyceniony gruby winyl można kupić tutaj, a posłuchać/ściągnąć wcześniej tutaj. Słuszna polityka, która nie odbierze duetowi starych fanów i – jak sama płyta – może tylko ich grono poszerzyć. Fragment w najbliższym wydaniu HCH. update: Polecam też wywiad z autorami płyty tutaj.

columbus_duo_expositionsCOLUMBUS DUO „Expositions”
Deadsailor Muzic 2014
7.5/10
Trzeba posłuchać: „B36”, „S60”.

 

One response to “COLUMBUS DUO: Na uboczu

  1. Pingback: Oszukał mnie Thom Yorke, oszukał, oszukał mnie | Polifonia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s