ACTRESS: To, co ginie w ripie

actress_werkdiscs

Dziś będzie o szczególnym rodzaju wolności, który dają niektóre płyty 12″ z okolic dubstepu i nowej elektroniki. A może tylko o rodzaju konfuzji, w jaką wprawiają? Rzecz dotyczy zazwyczaj EP-ek, które nie mają podanej znamionowej prędkości odtwarzania. I tak najnowsza płyta Actress „Silver Cloud” – powrót na łono wytwórni Werkdiscs prowadzonej przez samego artystę, czyli Darrena Cunninghama – da się słuchać na 33 i 45 rpm. Idealna dla hipnotycznie zapętlonego, szumiącego i trzeszczącego utworu ze strony A jest prędkość 33 rpm, ale już druga strona – a przynajmniej kończący całość „Silver Cloud Dream Come True” – dużo lepiej brzmi na 45 obrotów. Co prawda oddalają wtedy Actress stylistycznie od wynalazków mrocznego basowego Londynu, ale niosą czytelne nawiązanie do brzmień lat 90. Cóż z tego, jeśli cyfrowe kopie (wersja mp3 i ta dostępna przez serwis Spotify) nie dają nam możliwości sprawdzenia drugiej opcji? Tutaj wszystko było zgrywane w tym wolnym wariancie, czyli na 33 obroty na sekundę. Zatem jeszcze jedna drobna przewaga winylu…

Jeśli chodzi o zawartość muzyczną, to mamy rzecz niekonieczną, brzmiącą jak odpoczynek po świetnym albumie „R.I.P”. Choć zdecydowanie warto posłuchać „Voodoo Posse Chronic Illusion”.

actress_silver_cloudACTRESS
„Silver Cloud”
EP
Werk Discs/Ninja Tune 2013
6/10
Trzeba posłuchać: A/1.

One response to “ACTRESS: To, co ginie w ripie

  1. Adam Skrzypkowski

    Zapomniałeś o Traktorze😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s