Dzieci krautrocka ciąg dalszy

Pisałem już na Polifonii o solowych nagraniach Marka McGuire’a z Emeralds i mam wrażenie, że kompletnie się ostatnio zapętlam w słuchaniu wydawnictw z tego obozu, ale przynosi mi to wciąż mnóstwo przyjemności. Nowy album McGuire’a dla austriackiego eMego, które wzięło się za porządkowanie katalogu Emeralds (i chwała im za to), jest trochę bardziej kameralny, intymny. Nawet rodzinny. Muzyce towarzyszą zresztą strzępki dialogów, stare zdjęcia, dedykacje dla poszczególnych członków rodziny. Utwory nie tracą kosmicznego charakteru i wpływów niemieckich (jak zawsze – przede wszystkim Ash Ra Tempel i okolice), ale kojarzyć się mogą też z brzmieniem Steve’a Hillage’a z Gongu. To moje największe olśnienie związane z McGuire’em w ostatnich tygodniach.

Album McGuire’a, trochę nierówny, ma znakomite akcenty w postaci „Brain Storm (for Erin)” oraz kończącego płytę nagrania „Brothers (for Matt)”. Niezwykłe jest to, że tak prosty patent, jaki uparcie wykorzystuje muzyk Emeralds, może tak długo działać.

Dużo bardziej różnorodny jest debiutancki album brytyjskiego producenta Luke’a Abbotta, jedna z lepszych elektronicznych płyt, jakie ostatnio słyszałem. Mamy tu i elementy krautrocka (Cluster, Neu!), i szczyptę IDM-u (takiego z wczesnych okolic Plaid albo Boards of Canada) oraz minimal techno, ale wszystko w bardzo swobodnej mieszance, która parokrotnie zbliża się właśnie do okolic arpeggiów rodem z albumów Emeralds. Fascynujące jest w tej płycie to, jak jest prosta – to w sumie pojedyncze partie syntezatorów, dość oszczędnie aranżowane rytmy – a zarazem jak bardzo bywa zaskakująca. Jej siła drzemie znowu w banalnych syntezatorowych powtórzeniach, a przy tym gdzieś wśród tych „pogańskich” rytmów – jak je opisuje wydawca James Holden – jest miejsce na ciepłą lirykę. Arpcore rządzi.

Oba albumy polecam z pełnym przekonaniem. W wypadku McGuire’a w ocenie staram się brać pod uwagę moje osobiste wypaczenie długotrwałym słuchaniem muzyki z okolic Emeralds.

MARK McGUIRE „Living With Yourself”
Editions Mego 2010 – 6.09.2010 – CD
7/10

LUKE ABBOTT „Holkham Drones”
Border Community – 23.08.2010 – CD
8/10

5 responses to “Dzieci krautrocka ciąg dalszy

  1. mnie natomiast płyta Luke’a Abbotta okropnie znudziła, chociaż podczas pierwszego słuchania fragmentów na laptopie przed załadowaniem do odtwarzacza, przedstawiała się ciekawie. jest zbyt statyczna, jak dla mnie, mało organiczna. właśnie gram tegoroczną Mrs Jynx – Shark Carousel z Planet Mu i taka IDM-owa mieszanka wydaje się bardzo sympatyczna. kilka dobrych płyt opublikował w tym roku label Tympanik Audio (np. Fractional – Blood czy Zeller – Turbulences), ale tam eksperymenty zbliżają się często do hałasu😉

    ten wpis nie do końca w sferze okolic krautrocka, ale odnośnie albumu Abbotta, tak wysoko przez Ciebie ocenionego.

  2. się nie sil B. na dwa blogi, bo to nie jest do ogarnięcia dla Ciebie, nie jesteś istotą sobiepańską.

    zatrzymaj jednego bloga, albo kieruj wpisy na obydwa, bo sensu w tej chwili to ma mało…

  3. Panie Bartku, po co to tak ciągnąc na siłę, wystarczy zrobić przekierowanie do polifoni, my i tak wchodzimy dla pana tekstów, nie ważne gdzie są publikowane…

    p.s. ja bym powiedział, że w wypadku McGuire to punkcik za nisko, a u Luke’a Abbotta za wysoko. Abbot rzeczywiście ciekawy ale tylko momentami…

  4. Mnie bardziej przypadła do gustu płyta Marka McGuire.Mam wrażenie że płyt podobnych do „Holkham Drones” Abbotta słyszałem już wiele i czasem ma się wrażenie że o jedną za dużo.Za to Mark McGuire to dla mnie prawdziwe odkrycie.Coś z dżwiękowego pejzażu Ash Ra Tempel..pewnie tak i jeszcze dodałbym Popol Vuh w bardziej sielankowej odsłonie.Dzieki za rekomendację!

  5. Pingback: Polifonia » Archiwum bloga » 33 płyty roku 2010

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s