FAQ, czyli 10 odpowiedzi na (nie)możliwe pytania

1. Czy ten blog nie żyje?
Ta odpowiedź wskazywałaby na coś wręcz przeciwnego.

2. To czemu tak mało wpisów?
Jest gorąco, pracy mi nie brakuje, a na bieżąco i tak pewnie piszę za dużo na Polifonii. Przy okazji – dzięki za okazję do zlinkowania obu blogów po raz kolejny.

3. Ha, czyli Polifonia jednak zjadła ten blog!
To nie pytanie, tylko stwierdzenie, w dodatku sugerujące odpowiedź. Za takie coś – w odwecie – należy się jeszcze jeden link. A dlaczego link w odwecie? Bo to link do zestawu wiadomości z Ziemi Niczyjej, w którym jest mowa o tym, że linki szkodzą.

4. A może przerwa w tworzeniu tego bloga ma związek z książką „Wyż nisz”?
Nie, to książkę napisałem w przerwach między kolejnymi wpisami na tym blogu, ale dziękuję za pytanie, które pozwoli mi nieskromnie przelinkować do strony wydawcy.

5. O, chyba strasznie paliło słońce w czasie kręcenia tych klipów promocyjnych?
No właśnie, mówiłem przecież, że wszystkiemu winne słońce.

6. I to dlatego nie ma uaktualnień listy premier płytowych 2010?
Listę aktualizuję przynajmniej raz w miesiącu, zresztą za chwilę się do tego zabieram. W tej chwili to już ponad 600 pozycji, a do końca roku będzie pewnie z tysiąc, samych wybieranych. W pewnym sensie żyje już własnym życiem. Ale dziękuję za sposobność przelinkowania do niej.

7. No dobra, to co takiego robiłeś wczoraj, że nie było nowego wpisu?
Przeglądałem jako juror kolejne prace przysłane na konkurs młodych artystów Grolsch Independence Award skojarzony z FreeForm Festival. Strasznie ciężkie zadanie, ale wczoraj namierzyłem tam niesamowitego człowieka, który z polskich ruin przemysłowych robi nasze zamki nad Loarą. I dziękuję za możliwość umieszczenia tu linku do jego prac.

8. Co sądzisz o nowym The Black Keys?
Uważam, że jest lepsze od poprzedniej płyty, ale Mann przesadził. Przy okazji – dzięki za możliwość przelinkowania do strony mojej macierzystej redakcji. W końcu za to mi płacą😉

9. Jakiego wykonawcę warto zobaczyć na Offie?
Gdyby pytanie brzmiało: „jakiego warto posłuchać”, powiedziałbym, że jeszcze nie wiem. Ale na pytanie „jakiego warto zobaczyć” mam oczywiście tylko jedną odpowiedź, dziękuję zresztą za możliwość przelinkowania do niej w tym momencie.

10. Czy nie wydaje ci się, że zerżnąłeś formułę tego FAQ-a z bloga Jarka Szubrychta?
Owszem, dobrze jest naśladować dobre wzorce. Przy okazji dziękuję za sposobność przelinkowania do wartościowego bloga mojego kolegi.

7 responses to “FAQ, czyli 10 odpowiedzi na (nie)możliwe pytania

  1. vlad. palovy

    Howg! Ale tak wogole to – Wow! Polifonia jest troche za polifoniczna, ale jak zawsze bardzo inspirujaca. Mnie osobiscie nie za bardzo podoba sie nazwa polifonia, ale jestem przekonany, ze w przyszlosci Chacinski ja wyprze. Web 3 nadchodzi wielkimi krokami. Nigdy nie bylem na Off’ie, ale znam line up’y, Off jest tez troche zbyt polifoniczny, ale oczywiscie rozumiem : ) Oferta jest bardzo interesujaca, koncert Flaming Lips w Glastonbury byl stunnig i jezeli pokaza cos podobnego to mysle ze publika oszaleje. Znajde tam jeszcze oczywiscie sporo, ale dla mnie tak w letnim klimacie to byloby: The Raveonettes, Damon And Naomi, Tune-Yards i Dum Dum Girls. 2/3 Galaxy 500 to niedokladnie to samo, ale to mile ze organizatorzy pomysleli o fanach . Dla mnie najwieksza przyjemnascia jest pojawienie sie Dum Dum Girls. I gdybym to ja podrozowal z Wawki do Katowic w moim odtwarzaczu zagralaby Best Coast Crazy For You (WICHITA) Trzeba posłuchać: Crazy For You
    Pozdrawiam i zalaczam Najwyzsze Wyrazy Szacunku

  2. I wzajemnie – dzięki za komentarz.🙂 To fakt, że Polifonia jeździ trochę od bandy do bandy stylistycznie, no ale taka jest idea.

  3. Panie Bartoszu,
    Czytam namietnie od dwoch lat Pańskiego bloga. Cudownie sluchac muzyki przez Pana słowa, cudownie byc na festiwalach przez Pana relacje. Mam nadzieje, ze i Sacrum Profanum zostanie skomentowane, jezeli Pan odwiedzi.
    Powinnam przyznac, ze Panska opinia jest bardzo istotna dla mnie i dla moich znajomych, a lat mamy niewiele, wciaz nascie, kilkanascie, lecz ile melodii juz znamy, ilez wielbimy!
    Dziekuje.

  4. ps. Nie tak, ze wlasnego zdania nie posiadamy, bo mamy mamy, wlasna, swiezo wyrobiona opinie i, zeby nie bylo, zeby nie bylo, czasem sie nie zgadzamy co do ocen plyt. Ksztaltujemy sie, jakkolwiek to brzmi zabawowo.

  5. @spiralnie –> I o to z grubsza chodzi. Ja z tymi, których najchętniej czytam, bardzo często się nie zgadzam. Jakby się wszyscy zgadzali, to po co by było czytać… Dzięki w każdym razie.

  6. nowe Black Keys cez cudów. Natomiast jeśli ktoś ma ochotę na prawdziwy blues gdzie są tylko gary, gitara i alkohol we krwi polecam płytę Left Lane Crusier- Bring Yo’ Ass to the Table😀 A co do Polifonii to nie widzę powodów, żeby prowadzić 2 blogi naraz, skoro oba prowadzi ta sama osoba i co ważniejsze, oba łączy ta sama idea. Mniej roboty dla Pana, szczęścia dla czytelników tyle samo.

    Pozdrawiam

  7. @headphonesporno –> dzięki za dobre słowo. Left Lane Crusier sprawdzam, a tego bloga nie zamknę z prostego powodu – zawsze w razie potrzeby mam tu dla siebie azyl niepodpięty pod żadne wydawnictwo. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s