Jak mi spada uwaga (przy The Big Pink)

the_big_pinkThe Big Pink „A Brief History Of Love” (4AD)
premiera: 14.09, źródło: Boomkat.com (CD)
5/10

Dobra wiadomość: Są single na tej płycie.
Jeszcze lepsza: Nawet same single.
Zła wiadomość jest natomiast taka: Niestety, starczyłoby tych wszystkich singli, dokładnie rzecz biorąc, na singiel.
Nie chcę już mieć do czynienia z tą płytą na jakiś czas, bo mnie denerwuje, więc zamiast się wkurzać, próbując jeszcze coś odkrywczego na jej temat napisać, proponuję tę oto drobną wizualizację. Tytuł ostatniego utworu okazał się proroczy.

the_big_pink_wykres

17 responses to “Jak mi spada uwaga (przy The Big Pink)

  1. U mnie podobnie niestety. O jedno przesłuchanie za dużo.

  2. Ech, co ja z Wami mam. Rozumiem, że przehajpowane rzeczy warto odhajpować, ale czemu zawsze* nakłuwacie nie ten balon?🙂

    *bo ja Ci Bartku jeszcze Vampire Weekend pamiętam😉

  3. Co zabawne, The Big Pink dostałem od Bartka, a w radiu też słyszałem tylko podczas jego audycji😉

    Nie pamiętam, co było z VW, ale niedawno odświeżałem i brzmi zaskakująco fajnie po roku. A jeśli ktoś jeszcze nie słyszał „Cape Cod Kwassa Kwassa” w wersji Hot Chip + Peter Gabriel to koniecznie:

  4. Zostanę przy swoim. Co do Vampire Weekend – z perspektywy czasu muszę uznać, że to było słuszne nakłucie.
    A co do The Big Pink, to tylko Bóg (i ewentualnie jeszcze żona) mi świadkiem, ile wysiłku włożyłem w próby zauważenia na tej płycie „tego czegoś”. 🙂 Wygląda na to, że tutaj jednocześnie przyczyniłem się do popularyzacji i demistyfikacji, no ale to dwie różne sprawy: nie zagrać tego w radiu byłoby głupotą, nie napisać, że mi się nie podoba – nieszczerością.

  5. Rozumiem. To jest dobra plyta i zarazem zla. Probuje laczyc cos co nie da sie polaczyc. Przy niektorych kawalkach myslisz ze cos w tym jest a w nastepym okazuje sie ze to to troche …
    Ja jestem na nie, chociaz nie moge odmowic… Cos w tym jest. Ja mysle ze to wspolczesne brzmienie i bardzo mocne momentami, ale w sumie, w polaczeniu z… okazuje sie czyms za bardzo nijakim. Przyznam, moje odczucia byly bardzo podobne i bez zalu, choc nie od razu, skasowalem z MP3 playera.

  6. @vlad_palowy: bardzo trafne. Generalnie to chyba dosyć oczywiste, że Vampire Weekend > Big Pink, nie?

  7. Wasze opisy skutecznie odstraszyły mnie właśnie od wydania paru funtów na tą płytę… A „Dominos” chodziło za mną przez kilka dobrych tygodni.

  8. eMjotKa – nie daj się im, kupuj TBP. Jeśli uznasz, że to stracone pieniądze, odkupię🙂

  9. @eMjotKa –> Nie daj się to dobre hasło na dziś. Kup „Hospice” The Antlers (jeśli jeszcze nie masz), a jak Ci się nie spodoba, wyślę Ci mój egzemplarz The Big Pink w prezencie.🙂

  10. Zastanawiam się, jak Cię przelicytować. eMjotKa, jeśli nie spodoba Ci się The Antlers to wyślę Ci drugi egzemplarz!!😉

  11. No, tak, teraz tośmy się zagalopowali, kolego redaktorze. Chyba będę musiał teraz kupić parę egzemplarzy jednego i drugiego na rozdawnictwo, zanim wrócę do licytacji…🙂
    Dobrze, że jeszcze jakiekolwiek płyty wywołują emocje w tych czasach.

  12. @eMjotKa -> nie słuchaj, nie słuchaj. kup „Embryonic ” The Flaming Lips i ta płyta będzie za tobą chodziła kilka ładnych tygodni, jeśli nie miesięcy. I nie może Ci się nie spodobać🙂

  13. O! I to jest argument, który zamyka dyskusję.🙂

  14. eMjotKa – without ma rację, lepiej kupić „Embryonic” niż dostać którąś z wyżej wymienionych🙂 peace

  15. Jak mogliście pomyśleć, że jeszcze nie mam albumu „Embryonic” ?:-) Chodzi, a nawet jeździ ze mną już od jakichś dwóch tygodni. The Antlers kupiłam kilkanaście dni temu – zresztą po wsyłuchaniu jednego utworu w „Programie Alternatywnym” (zdaje się, że nawet u autora tego bloga :-)). Niestety, w związku z delegacjami i pracą nie miałam okazji go nawet wypakować z tekturowej koperty.
    Na The Big Pink nie wydałam ani pensa. Korzystając z przywileju wolnej woli tym razem postawiłam na Micah P. Hinsona i Wild Beasts.
    Z waszych postów (a na pewno chcociaż z jednego) wynika, że uda się znaleźć jakiś sposób, aby TBP otrzymać jednak w prezencie.

  16. @eMjotKa -> słuszna uwaga, nie pomyśleliśmy o tym. To może (oczywiście jeśli jeszcze nie masz) nowy album Circulatory System „Singnal Morning” naprawde zacna rzecz. Polecam

  17. A u nas dziś kilka słów właśnie o Big Pink (http://coldaim.blogspot.com/2009/10/big-pink-brief-history-of-love-czyli.html)
    i przy okazji The Antlers sprzed jakiegoś czasu (http://coldaim.blogspot.com/search?q=the+antlers)

    A co do VW: też się złapałem na to i wcale się nie wstydzę. To była dobra płyta. Ale już nowy singiel i jakieś inne koncertówki – jakoś tak nietegez.

    pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s