30 lat pierwszego hiphopowego singla

No dobra, jest kilka innych teorii na temat pierwszego nagrania hiphopowego dostępnego w handlu, ale „Rapper’s Delight” grupy Sugarhill Gang i tak pozostanie symbolicznym początkiem hip-hopu na płytach – jako bystra inicjatywa wydawnicza, niezły kawałek pokazujący specyfikę nowego nurtu (włącznie z dyskotekowym samplem z piosenki Chic poddanym tu zgrabnemu recyklingowi) i jeszcze słowa, które dały gatunkowi jego nazwę. Owszem, sam hip-hop jest starszy. Ma już nawet 36 lat (jeszcze jeden starszy ode mnie!), jeśli jako jego początek liczyć moment, gdy Kool Herc zrobił biletowaną prywatkę w Nowym Jorku na Bronksie pod adresem  1520 Sedgwick Avenue, by zebrać pieniądze na fajne ciuchy dla siostry przed nowym rokiem szkolnym, a przy okazji wypróbować nową umiejętność miksowania breaków wynajdywanych na winylowych płytach swojego ojca. Ale dziś – w 30. rocznicę wydania singla The Sugarhill Gang – jest dobry moment, by symbolicznie poświętować i pokiwać biodrami do oldskulowego nagrania. BBC też świętuje. Dziś hip-hop nie przeżywa swojego najlepszego okresu, więc tym bardziej życzmy staruszkowi wszystkiego najlepszego.

Nie będę się więcej mądrzył, bo w linkach obok jest parę stron ludzi, którzy wiedzą trochę więcej ode mnie o historii czarnej muzyki. Ale zawsze warto sobie przypomnieć, jak to drzewiej bywało. Wiecie, że staram się nie zaśmiecać wpisów fragmentami z YouTube’a, ale tym razem te cztery minuty powiedzą więcej niż mój elaborat:

3 responses to “30 lat pierwszego hiphopowego singla

  1. Pablo Renato

    Jak dla mnie, to jest pierwszy numer hiphopowy.

    Rok 1968, 19. na liście Billboard. Co ciekawe, w komentarzach pod teledyskiem ktoś wskazuje na rzymskie pochodzenie hip-hopu, który miałby się narodzić ok. 50 r. przed naszą erą.
    Swoją drogą, ciekawe, że teraz to dj–e są dodatkami do raperów, a nie na odwrót, jak to drzewiej bywało…

  2. „Dziś hip-hop nie przeżywa swojego najlepszego okresu” – czy ja wiem? Jasne, że „złoty okres” się już skończył i to dawno (gdzieś połowa lat 90, choć potem jeszcze pojawiały się pojedyncze klasyki), ale za to mamy złotą hip-hopową jesień, czyt. kto wydaje płyty.

  3. Pingback: Eminem na równi pochyłej. « Przemek Jasny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s