Rzężenie rządzi

dinosaurjr_farmDINOSAUR JR. „Farm”, PIAS
premiera: 23.06.09, źródło: Amazon.co.uk (CD)
7/10

Management grupy Dinosaur jr. wystosował ostatnio do fanów taki list na oficjalnej stronie internetowej grupy: „Cała partia najnowszej płyty ma problemy z dźwiękiem. (…) Skutkuje on podwyższeniem o 3dB poziomu głośności”. Patrzę, czytam – rzecz dotyczy wydania europejskiego. Sprawdzam kod kreskowy: 5414939004926. Wszystko się zgadza. Teraz już rozumiem, dlaczego kiedy wkładam tę płytę do odtwarzacza, jest głośniejsza od innych o przepotężne rzężenie. Wszędobylski, zaburzający odbiór przester, całe powietrze aż brzęczy fuzzem, a od zniekształceń krztusi się głośnik. Do takiego stopnia, jaki jest w stanie oddać tylko polszczyzna, ze swoim potężnym onomatopeicznym agregatem spółgłosek. Tylko dlaczego, do licha, ten zespół nigdy nie został w Polsce należycie doceniony?

Zaraz, zaraz. Ale przecież inne albumy Dinosaur jr. niosą z grubsza ten sam dźwiękowy „problem”. Zaczynam się zastanawiać, czy jest sens wymieniać płytę, która w sumie przynosi z grubsza to, o co chodzi temu zespołowi chodzi od lat. Co się tam będę obrażał o te 3 decybele. „I Don’t Wanna Go There” rzęzi, że aż miło, ponad 8 minut kapitalnej swobodnej muzyki gitarowej.  „Ocean In The Way” rozsadza riffami, a „I Want You To Know” nie pozostawia nawet cienia wątpliwości, kto był elementem łączącym Neila Younga z Pearl Jam.  Za chwilę sprawdzam jeszcze szczegóły nośnika, który zakupiłem i okazuje się, że…

If the details “LC07800 – P.I.L.110CD – 449.5110.020” are placed at the bottom of the CD onbody (the actually CD print), the soundquality of your CD isn’t how it should be.

Nie taki jak trzeba? Kurczę, a przysiągłbym… No dobra, na dużych głośnikach brzmienie było trochę spłaszczone, wyżyłowane sprzężenia wyżarły niskie częstotliwości basu i perkusyjnej stopy, ale i tak byłem przekonany, żeby dać tej płycie tylko oczko mniej niż przyznałbym kapitalnemu „Beyond”, kiedy Dinosaur jr. triumfalnie powracał na scenę dwa lata temu (wtedy trafił do moich albumów roku). Cóż, trzeba napisać do PIAS-u, zobaczymy jak działa obsługa klienta u alternatywnych labeli. Ale na wszelki wypadek zripuję sobie tę przesterowaną wersję. Nie to, żebym był aż kolekcjonerem. Po prostu może okazać się lepsza😉

7 responses to “Rzężenie rządzi

  1. >nie pozostawia nawet cienia wątpliwości, kto >był elementem łączącym Neila Younga z Pearl Jam.

    yyy, nie, tzn. w jakim sensie? nie wiem, czuję się zbity z tropu. a w ogóle ostatnio wyczytałem że dawno temu ich trasa po Europie zainspirowała shoegaze (we wkładce do „Bug” to wyczytałem”)

    chyba tez chce tę głośną wersję:P

  2. No to kolejny + kupowania w stanach..no i jeszcze dodatkowa 2 płyta z 4 utworami🙂

  3. Tuż po premierze próbowałem przegrać koledze „Hail to the Thief” Radiohead. Okazało się, że ma jakieś zabezpieczenia – w efekcie cała płyta została pogmatwana od pierwszej do ostatniej sekundy – jakieś dziwne dodatkowe dźwięki, pełno pogłosów, „brzmienia wsteczne” – coś tak wymyślnego, że podejrzewałem Radiohead o artystyczny zamysł ukryty za tym antypirackim trickiem.

    Tak czy inaczej, ten „zepsuty” egzemplarz zostawiłem dla siebie i przez długi czas słuchałem go częściej niż oryginału.

  4. Ta emotka na końcu tekstu zaniepokoiła mnie. Ad rem –> Jeżeli wadliwy egzemplarz będzie lepszy, oznacza to jedno: być może dinosaur jr nie są aż tak dobrzy skoro wysoka jakosć ich nagrań może równie dobrze być dziełem przypadku co talentu. Czy domniemanie niewinności obowiącuje w takich przypadkach? A może nie ma przypadków?

  5. @pszemcio –> Aż takim radykałem, żeby twierdzić, że zainspirowali shoegaze, to ja nie jestem, ale wychodzą z Younga, a im z kolei Pearl Jam dużo zawdzięcza.

    @rat –> Oj, tak. Żałuję, że zamówiłem w Europie, ale to tylko dla szybkości – chciałem zagrać w radiu. Tym sposobem wersja głośna poszła w eter🙂

    @wszyscy –> Zobaczymy, jak będzie w zestawieniu brzmiała prawdziwa wersja. PIAS właśnie się odezwał mailowo, uzgadniając szczegóły wysyłki „wadliwej” płyty.

  6. Mama problem z tą płytą – niby mam wydanie amerykańskie więc nie dotkneła mnie plaga głośności..ale..w porównaniu do Beyond ta płyta całkiem inaczej brzmi – poprzednia to było prawie garażowe radosne granie a tu mamy dobrze zrealizowaną płytę brzmiącą ja Guns N’ Roses jak stwierdził znajomy metalowiec. Na szczęście głos J.Mascisa pozostał bez zmian🙂

  7. Pingback: Jestem fanem Dinosaur jr. (oficjalnie), ale rzężenie nie ustało « CHACIŃSKI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s