Zremiksowane kino Marclaya? Zachęcam!

marclay_sfmoma1

Oho, dziś trzeba będzie sto razy zakrzyknąć rapidshare! i odmienić piersi Dody przez wszystkie przypadki – włącznie z wołaczem – żeby ten wpis był odpowiednio słyszalny. Bo nie dość, że obcowałem z twórczością awangardową, to jeszcze odwiedziłem narodową galerię Zachęta. Wszystko to, żeby zobaczyć Christiana Marclaya na wystawie „Inwazja dźwięku”. Cała ekspozycja zgodnie z przewidywaniami okazała się mało przekonującą zbieranką mniej lub bardziej wysilonych koncepcji mających (znów w większości, jest parę chlubnych wyjątków) muzykę głęboko w tle, zresztą trudno się dziwić – większość stworzyli artyści, dla których muzyka nie jest pierwszym polem działania. Ale mimo wszystko – warto tu zajrzeć przed 2 sierpnia, kiedy wystawa finiszuje.

Dlaczego? Otóż jednym z wyjątków jest wspomniany Christian Marclay i jego potężna czterokanałowa projekcja „Kwartet wideo” („Video Quartet”). Amerykański artysta ma tę kapitalną cechę, że ciągle udaje mu się wyprzedzać innych. Wyprzedził hiphopowych turntablistów w wymyślaniu technik gry na gramofonie, wyprzedził późniejszych awangardowych artystów wykorzystujących tenże gramofon, realizując całą serię pomysłów z pogranicza sztuki galeryjnej i koncertu, włącznie z pokryciem podłogi w galerii winylami przeznaczonymi do zadeptania, a później sprzedawania tych winyli, na których ludzie zwiedzający wystawę nogami wytyczyli swą własną ścieżkę.  Podobnie tutaj wyprzedził mashupowców, włącznie z Kutimanem (kapitalnym zresztą, przyznaję), zbierając w 13-minutowym filmie na czterech ekranach dorobek kilkudziesięciu lat kina i wycinając z niego co bardziej muzyczne fragmenty, a potem układając je w inteligentny kolaż według brzmień, skojarzeń, harmonii i tak dalej. Piszę „wyprzedził”, bo całość przygotował 7 lat temu dla amerykańskiej SFMOMA (najbardziej kompletny opis tej pracy tutaj). Całość robi wrażenie i nadawałaby się do wielokrotnego oglądania, gdyby tylko zaistniała na jakimś nośniku pozagaleryjnym. W każdym razie to jedyna sposobność, by się w tym sezonie zetknąć z twórczością Marclaya w Polsce i to za dotowane 7 zł. Bo skuteczność w wyciąganiu dotacji publicznych to moim zdaniem jedyna dziedzina, w której aktualnie sztuki wizualne górują nad awangardową sceną muzyczną. Co, niestety, widać i słychać w Zachęcie.

Przy okazji – mam nadzieję, że Musica Genera, przeniesiona w tym roku do Warszawy (i właśnie między innymi do przestrzeni galeryjnych – do tymczasowej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej) pokaże, jak powinien wyglądać porządnie ustawiony pomost pomiędzy nową sztuką plastyczną a muzyką, bo sporo zapowiadanych projektów coś takiego wróży. Rzecz odbywa się między 26 a 28 czerwca, z udziałem m.in. Pan Sonic, Jazkamer, Marcusa Schmicklera, Edwina van der Heide i Lionela Marchettiego.

O „Inwazji dźwięku” i podobieństwie Marclaya do Kutimana (a raczej odwrotnie) pisali też na fajnym blogu DoJuNouMi?, a sam Kutiman powiedział ostatnio parę słów specjalnie dla „Przekroju”, które przenotowane zostały tutaj.

A premiery płytowe uzupełniam, proszę mi wierzyć. I zapraszam do odpowiedniej zakładki. Poniżej fragment „Kwartetu wideo”, ale ma się to do oryginału śledzonego w Zachęcie jak galeria handlowa do galerii sztuki, więc mimo wszystko zachęcam do obejrzenia na miejscu.

To jeszcze dwa nagrania Marclaya do posłuchania. Fragment świetnej płyty „DJTrio” (Asphodel 2004), dokumentującej  rotacyjny projekt artysty, w którym współpracuje z innymi gośćmi-gramofonistami – tu z udziałem Erika M i DJ-a Olive:

…i fragment płyty „More Encores” (No Man’s Land/ReR 1988), która zawiera utwory poświęcone różnym twórcom, każdy złożony tylko i wyłącznie z urywków z płyt danego artysty, ten akurat poświęcony jest Jane Birkin i Serge’owi Gainsbourgowi:

3 responses to “Zremiksowane kino Marclaya? Zachęcam!

  1. meszuge-sofe

    słyszałem o tym „eksponacie”, wybieram się w któryś z czwartków.
    ponadto z concretnej półki polecam str, na której przez dlugi czas się nic nie działo, a teraz…
    http://www.lucferrari.org/

  2. A coś więcej o tegorocznym Musica Genera to gdzie można przeczytać?
    na stronie wciąż 2008, a plotek nikt nigdzie nie zamieszcza

  3. Hm, chyba rzeczywiście przyda się jakiś oddzielny post w sprawie MG…🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s