Ten folk sprzedaje się lepiej niż bilety na Madonnę

Spokojnie, Madonna się świetnie sprzedaje. Aktualnie dostępne jeszcze bilety na jej warszawski koncert nie pozwoliłyby nawet na oddanie celnego strzału w stronę sceny radzieckiemu snajperowi. I prędzej usłyszycie wycie wilków dobiegające z okolicznego parku leśnego niż dźwięk hi-fi (tym bardziej, że inni słuchacze oraz sprzedawcy parówek będą w tym aktywnie przeszkadzać), ale tak, sprzedaje się znakomicie. Zresztą pisałem już o syndromie Madonny tutaj i nie zamierzam się powtarzać.

Przyznaję, trochę mnie zainspirował ten przypadek z Jacksonem i komentarz Michała Brauma. Nie zamierzam więc odpuścić sławnym ludziom w najbliższym czasie. Przeciwnie – możecie się spodziewać z mojej strony intensywnego żerowania na ich sławie ku chwale nisz. Jeśli ktokolwiek ma ochotę się do mnie przyłączyć – zapraszam. W kupie siła i może zbiorowym wysiłkiem setek ludzi przekierujemy na Google cały ruch związany z Jacksonem czy Dodą na opisy płyt z serii „Anthology of Noise & Electronic Music” i świat stanie się ciekawszy.😉

Na początek dokończę przerwany rozdział folkowy – zima obfitowała w nowe płyty, a wreszcie trafiła do mnie ostatnia, czyli nowy album Aleli Diane. Od zeszłego tygodnia jeszcze bardziej doceniłem płytę Matta Warda, więc w zasadzie z dzisiejszej perspektywy to może i oczko bym dorzucił. Ale przede wszystkim chciałbym uzupełnić obraz sytuacji o trzy inne płyty trzech kobiecych gwiazd gatunku – wielkiej, mniejszej i najmniejszej.

neko_case_middle_cyclone>>>4<<
NEKO CASE „Middle Cyclone”, Anti-

premiera: 3.03.09, źródło: Amazon.com

Małe oszustwo. Ten folk z tytułu to oczywiście tylko Neko Case – folk zresztą dość bliski mainstreamu, gwiazdorski na swój sposób, bo debiutował na trzecim miejscu listy bestsellerów „Billboardu”, jedno oczko pod Taylor Swift i dwa oczka pod nowym U2. Oczywiście w Ameryce. Czyli razem z tymi trzema sztukami, które kupi ktoś w Polsce (przez przypadek wystawione w EMPiK-u mają szansę wyczaić jacyś wielbiciele prowokujących zdjęć rudowłosych dziewczyn na oldskulowych furach, bo fani pewnie i tak ściągną wcześniej z zagranicy), będzie na pewno więcej niż biletów na Madonnę na Bemowie. Dość późna kariera 38-letniej wokalistki z Chicago (znanej też z The New Pornographers – zresztą członkowie grupy pojawiają się tutaj, obok muzyków Los Lobos, a także Howe’ego Gelba i M. Warda) rozwija się świetnie, może dlatego, że oparta jest na solidnych podstawach – mocnym głosie i umiejętności pisania tekstów zręcznie mieszających delikatność i brutalność, miłość i zemsta. Może też dlatego, że zdarzają się w repertuarze Neko ewidentne ukłony w stronę amerykańskiego radia (tutaj choćby „People Got a Lotta Nerve”, piosenka niepasująca swoją drogą do stylowej reszty). A na pewno dlatego, że ma kobieta słabość do rocka lat 70. Wyrazem sympatii dla tej epoki są tutaj dwa covery: „Don’t Forget Me” z repertuaru Joe Cockera i „Never Turn Your  Back on Mother Earth” grupy Sparks – bardzo zresztą udane. Chwilami trochę za blisko środka drogi jak dla mnie, ale skoro Neko Case prowadzi samochód z taką brawurą jak na okładce, to nieuchronne. „Death Proof” bardzo lubię, gdyby ktoś pytał.

alela_diane_tobestill>>>>5<
ALELA DIANE „To Be Still”, Names Records

premiera: 17.02.09, źródło: Boomkat.com

Była gwiazda wielka, teraz trochę mniejsza, chociaż Alela Diane (z Portland – nb. niezłe miejsce dla sceny folkowej) po trzech albumach ma już status dość wyjątkowy. Bo nawet występując solo na swoich płytach doczekałaby się pewnie entuzjastycznych recenzji. Jako 25-latka jest artystką kompletną – świetny głos bez trudu wyśpiewuje melodie z pogranicza amerykańskiego country i brytyjskiego folku, czyli pieśni z bagien w odrobinę uszlachetnionej wersji – trochę jak Joanna Newsom, a trochę jak Emmylou Harris. Sama akompaniuje sobie na gitarze, a wreszcie pisze te utwory – z pozoru szare i delikatne, ale nieprawdopodobnie zyskujące przy każdym kolejnym słuchaniu. A ponieważ ma na tej płycie jeszcze czujny zespół, to jest okazja, by podialogować ze skrzypcami Rondi Soule’a i wesprzeć się klimatem partii gitary granych techniką slide przez Petera Granta (jest też Mariee Sioux, znana z własnych niezgorszych solowych dokonań, tutaj w chórkach). „To Be Still” to płyta wycofana, ale rozwibrowana takim nastrojem, że sympatyków Willa Oldhama, ale też sceny psychodeliczno-folkowej powinna postawić w stan najwyższej gotowości. Gdyby ktoś potrzebował jednego „hitu” na początek, polecam „Take Us Back”.

marissa_nadler_little_hells>>>4<<
MARISSA NADLER „Little Hells”, Kemado

premiera: 3.03.09, źródło: Boomkat.com

Marissa Nadler z pozoru pozostaje blisko sposobu śpiewania Aleli Diane. Ale jest dalej od country’owej tradycji, śpiewa bardziej „miastowo” (mieszka w Bostonie, więc rozumie się), cały czas delikatnie, ale jej marzycielskie ballady to już rzecz bliska piosence poetyckiej. Są bardzo oszczędne, co nie przeszkadza jej sięgać w aranżacjach po ekstrawagancje rzadkie nawet w dzisiejszym świecie dzikiego folku (syntezatory!). Przyznam, że jestem fanem jej poprzedniej płyty „Songs III: Bird on the Water” i ta nowa, „Little Hells”, odrobinę mnie zawiodła. Trochę wyjątkowości Marissa zgubiła po drodze między jednym i drugim albumem, ale obiektywizując: ciągle podąża własną ścieżką i jeśli zestawicie to, co zrobiła Nadler, z płytami pozostałych artystek z dzisiejszego zestawienia, to słychać, że najtrudniej w jej wypadku o znalezienie źródeł, inspiracji i oczywistych tropów. To wciąż „najmniejsza” postać z wymienionych i pewnie tak zostanie jeszcze przez jakiś czas. Coś dla tych, którzy nawet nie tyle nie myślą o Madonnie, co wręcz jej nie znają i w dniu koncertu jak gdyby nigdy nic wybiorą się na spacer do pobliskiego lasku. Gdzie oczywiście – gdyby ktoś chciał zapytać – nie ma wilków.

PS Przy okazji, niezależnie od tego, czy kogoś tu przygnały bilety Madonnę, czy jednak nowy folk, niech sobie przeczyta u Jarka Szubrychta o Off Festivalu, żeby wiedział, którym radnym Mysłowic „dziękować” za ewentualną wyprowadzkę imprezy.

22 responses to “Ten folk sprzedaje się lepiej niż bilety na Madonnę

  1. Niedawno ktoś trafił do mnie wyszukując hasło „Doda Mozart”. Mniejsza o to, dlaczego akurat do mnie, ale co tym osobnikiem kierowało??

  2. Popieram, ale nie tędy droga, ja rozbiłem bank, dając wybory miss mokrego podkoszulka w jednym z tytułów…
    Już myślę nad czymś nowym jeszcze bardziej efektownym. „Czy nowa płyta Asobi SEKSU to efekt wysiłku GRUPOWEGO?”🙂
    Poza tym koniecznie trzeba w każdym wpisie dodawać frazę „ZA DARMO”

  3. Ktoś złośliwy dorzuci ewentualnie Rapidshare

  4. pozwoliłem sobie skorzystać z pomysłu. Nie mam niestety żadnych statystyk wejść na bloka, ale wierzę, że działa.:)

  5. Pingback: masowa konsumpcja kultury masowej

  6. teraz będzie się działo

    rapidshare blogspot animal collective

  7. Hmm, czy ja wiem czy to jest dobry pomysł z tymi tytułami. Jak ktoś szuka info nt. Madonny to chyba nie ma sensu mu w tym przeszkadzać bo jaka jest szansa, że zaintersuje się nową płytą chociażby takiego Alva Noto😉

  8. arfisz – twórcy sajtów porno, serwisów z grami hazardowymi itp itd robią to od internetowej epoki jurajskiej. Może czas zawalczyć z nimi ich własną bronią?😉

  9. Widzisz mi chodzi o to, że blogi o muzyce nie muszą stosować tej broni bo osoby zainteresowane i tak prędzej czy później tu trafią.

  10. @arfisz –> Nie podchodzę do tego śmiertelnie poważnie. Wiadomo, że nie zmienimy świata w kilka osób, ale prowokacyjno-partyzancki wymiar takiego działania mi się podoba.

  11. Zapewne taka zabawa służy dobremu humorowi jego uczestników i tu mniej więcej kończy się prowokacja i partyzantka.;) Raczej wątpię, że zbłakani fani Madonny, U2 i Jacksona, którym mówi się na wstępie „cześć buraki, zostaliście wkręceni”, czy jak to się mówi w tego typu progarmach, zostaną w ten sposób sprowokowani do miłości ku neofolkowi.;)) A przekonanych wabić nie trzeba takimi metodami. Pozdrawiam.

  12. A może z przekory posłuchają i zostaną nawróceni? Trzeba mieć wiarę w ludzi🙂

  13. Myślę, że lepiej zadziałać „z cicha pękł”.:)

    W tym momencie z wiarą w ludzi u mnie kiepsko – przesłuchałam zremiksowanego Casha. Oczywiście wiedziałam, że będzie bardzo źle, ale i tak żądam odszkodowania.:)

  14. Wypuszczanie na rynek tego typu dziwolągów powinno podpadać pod paragraf🙂

  15. @Olga –> W wypadku tego projektu autorzy remiksów wzięli sobie za bardzo do serca nazwisko remiksowanego artysty.

    @Joanna Wojdas –> Co do tych „buraków”, to kwestia subtelności całego przekazu. „Czołem buraki” nigdy bym nie zasugerował. Prowokacja to nie zawsze obrażanie. A tak w ogóle „Przekrój” pozdrawia „Politykę”.🙂

  16. W takim razie życzę owocnej partyzantki i odwzajemniam ukłony.:)

  17. Muszę jednak przyznać, że tak czy inaczej trochę podziwiam Madonnę. Nie za jej muzykę, ale za to, że tyle czasu utrzymuje się na rynku. Ona biegała po scenie, kiedy ja biegałam w pieluchach. „dziś sam jestem dziadkiem” a ona nadal biega po scenie. I ktoś kupuje te płyty (mimo, że co kolejna to gorsza) i ktoś na te jej koncerty chodzi. I, bądź co bądź, jest jednak znana jako wokalistka a nie skandalistka, która „przy okazji” nagrała jakąś piosenkę. W tym punkcie mogę się oczywiście mylić, bo nie śledzę tego typu zagadnień. Madonna to pewna marka w tym momencie. Popyt kreuje podaż. Czysty biznes.

  18. słodko-gorzkie

    Patent „na Madonnę i Michała Jot” działa. U mnie najbardziej obleganym wpisem jest napisany naprędce i w uniesieniu jednozdaniowy post o przyjeździe Madonny do Polski. Wśród tych, co trafili do mnie dzięki temu postowi są i tacy, którzy potem mi napisali, że dzięki blogowi odkryli mnóstwo świetnej muzyki. Więc może ma to większy sens?

  19. nie wiem, o co cho, ale nie potrafię Neko do końca przesłuchać. Nie wchodzi. Alela za to bardzo.

  20. A właśnie warto wytrwać, bo najpiękniejsza w tym wszystkim jest końcówka. Urzekło mnie to 30 minut letniej nocy.

  21. @jakuzz – A miętam wszystkie trzy wchodzą. Neko najbardziej😉 Tekstowo z przodu. A jak nie słuchałaś do końca, to tracisz Prison Girls i Don’t Forget Me.

  22. ależ próbuję! w końcu wytrwam. może dzień nie ten, może rozprasza mnie myśl o Jacksonie, kto wie. pocisnę jutro.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s