100 tysięcy!

Stało się. Licznik pokazał właśnie 100 tysięcy. Nie wiem, kto był tym stutysięcznikiem, ale ślę uściski i tak dalej.😉

Jak wiem, ja wiem – inni to mają kilka razy tyle w ciągu miesiąca, ale zawsze to okrągła liczba, prawda? Postanowiłem więc uczcić setkę pojawieniem się Wrzutni (którą ktoś z odwiedzających natychmiast mylnie skojarzył z wyrzutnią – nie, nie, proszę nie atakować, to nie są te słynne amerykańskie elementy obrony przeciwrakietowej) – widocznej w menu na górze – która pewnie powinna się nazywać „Archiwum”, bo zamierzam tam wrzucać (jeszcze jakieś pytania o nazwę?) różne teksty i materiały, które zdarzyło mi się samemu napisać – a chciałbym się nimi podzielić z innymi – lub takie, do których mam dostęp i po prostu chciałem na nie zwrócić uwagę. Niekoniecznie rzeczy związane z muzyką. Będą tam trafiały stopniowo uaktualniane stare artykuły, jakieś tłumaczenia, fragmenty tekstów z zachodniej prasy – wszystko w miarę porządkowania mojego osobistego archiwum, bo jak się można domyślać muszę czasem zwyczajnie posprzątać.

Nie mam żadnych złudzeń – zdaję sobie sprawę z tego, że większość z tych stu tysięcy odwiedzających mój blog to byli mocno zawiedzeni zawodnicy. Tak mi się jakoś nasuwa, gdy sobie przypominam hasła wyszukiwarek: „pies na kaczki”, „polowanie na lisy”, „animal seks”, a by nie zostać tylko przy tych zwierzęcych – „perwersje”, „herezje”, „jak napisać sivi”, „frytki belgijskie w Polsce” oraz „frytki belgijskie w Berlinie”. Pomijam te najbardziej wulgarne, bo wiadomo, że człowiek spragniony oralnego seksu może być w stanie przebić się przez sto tysięcy stron wyszukiwarki, żeby zawitać w tak absurdalne (z jego punktu widzenia) miejsce jak to. No ale właśnie – napisałem „seks oralny”, więc z pewnością teraz będzie takich osób więcej. Jak to mówią: Herzlich Wilkommen! Cała nadzieja w tym, że może przez przypadek coś z tego, o czym piszę, im się przyda.

Chciałbym w tym miejscu podziękować tym ludziom, którzy wiszą w blogrollu obok. Gdyby tu nie zaglądali, nie wciągnęli mnie w pasjonującą nierzadko międzyblogową dyskusję, to nic by z tego nie było. Dosłownie nic. Jeśli ktoś jeszcze pamięta, przez pierwsze trzy miesiące istnienia tego bloga wisiał na nim wciąż jeden (!) wpis, a liczba odwiedzających w pierwszych dwóch miesiącach wyniosła w związku z tym:

lipiec 2007 – 1

sierpień 2007 – 0

Cały czas zastanawiam się, kto był tą „jedynką” w lipcu 2007. Mam nawet pewne podejrzenia, ale o nich może przy jakiejś kolejnej okrągłej liczbie.

16 responses to “100 tysięcy!

  1. W ramach podziękowań dla google’a mogłeś otagować ten wpis „autoerotyzm”🙂 A tak poza tym, to gratuluję jubileuszu (u mnie do końca tygodnia stuknie 50k😉 )

  2. Graty graty!
    Ja jeszcze w sprawie wyszukiwanych haseł, a konkretnie „belgijskich frytek w Berlinie” – otóż moim skromnym zdaniem najlepsze dają pod wiaduktem sbahnu gdzieś w okolicach Ostkreuz/Warschauerstr. !

  3. słodko-gorzkie

    Gratulacje!

  4. “jak napisać sivi” <– gosh, to chyba nawet ja w jakimś komentarzu popełniłem😉

    Tym niemniej gratuluję i życzę kolejnych 100 tysięcy.

  5. fiu, fiu … poważna sprawa, byle czego pleść już nie można… gratulacje

  6. świrek ;-p

  7. Wrzutnia – pomysł na 10/10, tłumaczenia Viana też zresztą bardzo na tak, choć nie są w stanie zniwelować żalu po nigdy nie wydanym 4 tomie dzieł zebranych.

    A recenzję B. z Machiny to nawet pamiętałem, bo jak teraz, tak i wtedy nie potrafiłem zakumać, co Ty w tej książce widziałeś, skoro dziadek William pisał ją lewą ręką, po ciemku, odwrócony tyłem do biurka:)

    A następną celebrę proponuję z okazji 100000 komentów. Powinno pójść raz/dwa:)

  8. Wypadałoby chociaż jakiś okolicznościowy konkurs…

    Podpisuję się pod oboma linijkami Pszemcia🙂

  9. @Marceli –> To ten tom był jakoś sygnalizowany? Bo to długa historia moich zaniedbań i braku czasu… Zresztą ja tam miałem ledwie parę rzeczy dostarczyć.
    Co do moich recenzji sprzed 12 lat, to proponuję patrzeć z pewnym hm… dystansem. Ja sam nie wiem, co mi się w tej książce wtedy tak spodobało🙂

    @Mariusz –> Konkurs, powiadasz? Nawet mi przez moment przyszło do głowy, ale na blogu to jakoś tak dziwnie.

    @Lysergik –> Sprawdzę przy okazji najbliższej wizyty na Kreuzbergu (Lido – jaka to jest fajna sala na małe koncerty!)🙂

    @wszyscy –> Dzięki za gratulacje.

  10. Gratulacje! Również mam Ci dużo do zawdzięczenia:).

  11. i trzeba było bilety sprzedać, po złociszu za wejście… gamoniu🙂

  12. Gamoniem byłbym, gdybym sprzedawał. Złocisze zarabiam gdzie indziej🙂

  13. super, gratuluję. idealna okazja, żeby powiedzieć „wszystkiego najlepszego”. co tez uroczyście czynię. no i zyczę wytrwałości.

  14. I ja serdecznie dziękuję! I gratuluję.

  15. ja tylko zaluje, ze w macierzystym przekroju coraz mniej recenzji. wszystkiego dobrego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s