Powroty są trudne

Ale nie dlatego, żeby się niemiło wracało do raz przerwanej czynności. Nawet do pracy czasem miło by było wrócić po urlopie, gdyby nie jeden drobny mankament: zaległości. Setki nieodebranych maili, korespondencja na biurku, gazety z paru tygodni, nagrania na sekretarce itepe itede.
Na szczęście nie wracam do pracy – wracam z pracy, wreszcie zrobiłem, co miałem do zrobienia (z grubsza), przy czym doczekałem się postępującego opóźnienia, najpierw paru dni, potem kilku tygodni, a w końcu wyszło jak wyszło. I zaległości są w tej chwili moją największą bolączką. Postaram się z nimi uporać z pomocą serii krótkich piłek – w końcu w roku 2008 wszystko się musi z piłką kojarzyć. I jak dobrze pójdzie, to do końca maja będę na czysto z nowościami. Ale najpierw muszę wypluć z siebie trochę notek o płytach, bo bardzo się za tym sposobem krystalizowania własnych poglądów stęskniłem. Nie pytajcie proszę, co robiłem przez te tygodnie – na razie i tak nie odpowiem. Wszystko w swoim czasie😉
Dzięki za cierpliwość dla tych, którzy tu jeszcze zaglądają.

6 responses to “Powroty są trudne

  1. czekałem i się doczekałem🙂

  2. n a r e s z c i e🙂

  3. Zaglądamy,zaglądamy i cieszymy się że już jesteś🙂

  4. ależ ja jestem ciekawy co tam się działo przez te tygodnie!

  5. Sporo ciężkiej roboty. Właściwie do tej pory lekko nie jest, a efektów… ho, ho, daleko będzie trzeba wypatrywać. Ale nie omieszkam dać znać.😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s