Wypalony Burnt Friedman

BUrnt Friedman
BURNT FRIEDMAN
„First Night Forever”
Nonplace 2007
burntfriedman.com

>>3<<<

Niemiecki elektronik, którego bardzo lubię, nagrywa za dużo. Nie on pierwszy i nie ostatni. Pomysł, którym próbuje zaskoczyć tutaj, nie jest jeszcze z miejsca stracony – próbuje bowiem stworzyć album z piosenkami. A to, że jest dość nieudany, to w sumie nie wina wokalistów pomagających Berndowi Friedmannowi (Steve Spacek, Barbara Panther, Theo Altenberg), ale samych utworów. „First Night Forever” nie jest ani tak awangardowa jak „Con Ritmo”, ani tak wyrafinowana rytmicznie jak albumy The Nu Dub Players, ani nawet tak przebojowa jak „Plays Love Songs”. Gitarzysta Joseph Suchy też nie pozwala tego znacząco naprawić, a Jakiego Liebezeita na perkusji brak, jeszcze jak brak. Zastępujący go Jochen Rueckert to nie ta liga. Jest z tym jak z nagraniami Señora Coconuta – muzycznego wspólnika Burnta jeszcze z duetu Flanger – im więcej, tym mniej odświeżająco brzmią. Funkowej perwersji w tym nie ma za grosz. Chociaż ludzie szukają. Dwa kolejne hasła, dzięki którym odnajdują to miejsce, to „lesbijki gadżety” (zgadnijcie tylko, w których wpisach to się pojawia) i „perwersja”. A bardzo proszę, tylko uważajcie, żeby się za wiele nie spodziewać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s