Stary wróg to dziś jedyny przyjaciel

Public Enemy How You Sell
PUBLIC ENEMY
„How You Sell Soul to a Soulless People Who Sold Their Soul???”
The Slam Jamz 2007
>>>4<<

Dwa miesiące kurzyła się ta płyta na moim biurku i bałem się nawet ruszyć, bo jakoś rzadko ostatnio mam ochotę posłuchać muzyki, w której „gangsta” występować będzie w co drugiej linijce tekstu. Poza tym klimat dla rapu, a już szczególnie amerykańskiego, nie za dobry. Jeśli najlepszą tegoroczną płytę hiphopową – przynajmniej jak na razie – nagrała grupa Public Enemy, to znaczy, że mamy do czynienia z przeokrutną mizerią na tym polu. I to znaczy, że w końcu zdmuchnąłem ten kurz i posłuchałem tego albumu. No i tak właśnie jest – Chuck D i Flavor Flav działają od ponad dwóch dekad i mają dziesięć studyjnych albumów na koncie, a mogą ciągle robić za rapowych profesorów. I zaangażowane teksty, i pulsujące podkłady przynoszą dokładnie to, czego potrzeba miłośnikowi hip hopu, choć bez produkcyjnych fajerwerków, to zarazem kompletnie nie kojarzące się z jakimś plastikowym oldskulem. Przeciwnie – mile ponadczasowy. Dlaczego więc niby Public Enemy taki dobry? Może dlatego, że gorsi są inni. Niezależne Anticony i inne Big Dady chwilowo dostały zadyszki. O gwiazdach w ogóle szkoda gadać. 50 Cent leci na łeb na szyję i niedługo będzie się kojarzył znów tylko z półdolarową monetą. Zawiódł Kanye West, w którego żyłach płynie już chyba czysta sodówka. A raperzy z najstarszego pokolenia to w ogóle gatunek na wymarciu. Beastie Boys nagrali co prawda w tym roku album, ale instrumentalny, opierając się na ledwie hobbystycznych umiejętnościach starzejących się członków tej formacji. Kiedy jeszcze bezczelnie prezentują to osobiście na scenie – jak na tegorocznym Open’erze – to całość ma w sobie urok, ale płyty słuchać się nie da. U Public Enemy jak zwykle zegar tyka – mam na myśli ten wielki, idiotyczny czasomierz na szyi Flavor Flava. Ale widocznie czas jako taki tej grupy nie tyka w ogóle.

3 responses to “Stary wróg to dziś jedyny przyjaciel

  1. Zupełnie nie na temat;) – aktualny Koniec Końców powala!

  2. zgadzam sie w 100%, na paka plyte Neil czekalem!!!
    pozdrawiam
    Marek

  3. m_a_m – miód na moje serce, tym bardziej, że Koniec końców to nielekki kawałek chleba😉
    migala – to miło!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s