CHACIŃSKI

O AUTORZE

Bartek Chaciński. Rocznik ten sam, co płyty “You” Gongu, “On the Beach” Neila Younga, “Rock Bottom” Roberta Wyatta i “Autobahn” Kraftwerk. Pisuje o muzyce i współczesnej kulturze, autor książkowej serii “Słowników najmłodszej polszczyzny” wydanych przez Znak. Pracuje w “Przekroju“. Wcześniej między innymi w “Machinie” i “City Magazine”. Wspólnie z Jackiem Hawrylukiem tworzy team radiowy HCH. Uwagi, wnioski i zażalenia można słać tu.

81 komentarzy

81 odpowiedzi jak dotąd ↓

  • Andrzej // 9 12 2007 @ 23:36 | Odpowiedz

    Nie wolno zapomniec, ze autor to znany komentator zycia blogowego, ktory znakomicie zna teksty niejakiego Kominka.

  • Iwonka // 9 12 2007 @ 23:49 | Odpowiedz

    I nie zapominajmy ze jest jednym z niewielu którzy dostali ponad 500 komentarzy o charakterze linczującym.

  • mviolsh // 10 12 2007 @ 0:00 | Odpowiedz

    No i nie zapomnijmy tego że Autor owego bloga, zastępca Redaktora Naczelnego właśnie odciął sobie dość znaczny (być może liczony w tysiącach) sprzedany cotygodniowy nakład :) Gratuluje. Jeśli nie wylecisz z pracy możesz się wpisać do księgi rekordów :) Zlinczowany przez tysiące w ciągu 24h. Bo tych którzy tylko czytają i nie zostawiaja komentarzy tez bym już skreślił z listy :p kupuących “Przekrój”

  • proces // 10 12 2007 @ 3:30 | Odpowiedz

    Nie sądzę, że autor tego bloga cokolwiek sobie odciął. Na przykład ja zajrzałem na ten blog po raz pierwszy. Pewnie jeszcze zerknę, kiedy będę w pobliżu. No i kupię “Przekrój”, pierwszy raz od dwudziestu lat.
    Sam bym chciał takiego linczu.

  • Bartek Chaciński // 10 12 2007 @ 11:33 | Odpowiedz

    Dzięki, Proces. Wreszcie człowiek z krwi i kości w zalewie anonimowych nicków.

  • Samivonkolberg // 10 12 2007 @ 17:14 | Odpowiedz

    Komentarz Iwonki nieaktualny: tych komentarzy jest już grubo ponad 700. Radzę poczytać i wnioski wyciągnąć.

  • proces // 12 12 2007 @ 14:31 | Odpowiedz

    Powiem Ci, bo chyba Cię lubię. Robisz błąd, że nie idziesz za ciosem. Masz pewnie sporo wiedzy, ale o blogosferze, tej żywej i prawdziwej, nie masz bladego pojęcia.
    Blogosferze potrzebny jest, powiedzmy Jerzy Waldorff, taki który popularyzowałby muzykę. Zobacz jaka super perspektywa na stare lata.
    Jeśli byłbyś taki duży w infosferze jak Kominek, to wmówiłbyś ludziom, że coś jest dobre i słuchaliby tego, co Ty im polecisz. Ludzie słuchają badziewia, czytają badziewie, nie dlatego, ze są głupi. Oni to robią, bo nie wiedzą o dobrych i fajnych rzeczach. Ci co je znają, mówią za cicho i mają wątpliwości.

  • Bartek Chaciński // 12 12 2007 @ 18:08 | Odpowiedz

    proces> to prawda z tym Waldorffem, ogólnie ktoś taki by się przydał. Blogosferą zajmuję się od 7-8 lat, jeszcze w “City Magazine” pisaliśmy na ten temat, ale wtedy rzecz wyglądała zupełnie inaczej. Teraz, fakt, nie nadążam, żeby czytać nawet te najpopularniejsze blogi. Problem zresztą w tym, że większości z nich mogłoby nie być, bez straty dla świata. Mnie muzyka zajmuje na co dzień za dużo czasu, bym szukał nowego głównego obiektu zainteresowania. Odzywam się i będę się w sprawach blogowych odzywał wtedy, gdy coś mnie szczególnie poruszy. Aspiracji do rządu dusz w infosferze nie mam – tym bardziej, że wyżej kominka nie podskoczę :-) przynajmniej w statystykach. Ale to już zupełnie inna sprawa.
    Może to mówienie o godnych zauważenia rzeczach to bardziej zadanie dla Ciebie, proces? Czytam tak sobie Twojego bloga i tematyka się zgadza…

  • Jarek Pawlak // 13 12 2007 @ 21:52 | Odpowiedz

    Mimo, że teksty Bartka Chacińskiego lubię to jednak ten z ostatniego Przekroju jest dla mnie trochę mało przejrzysty. Jedyna z tego korzyść/niekorzyść to, że odwiedziłem blog owego Kominka co mojego nastroju raczej nie poprawiło. Fenomenu tego blogu nie zamierzam wyjaśniać bo jestem bezradny tak samo jak wobec milionów pasjonujących się Rubikiem. Zresztą blog Kominka przypomina trochę forum Rubika, różnica jest taka, że Rubik nie zdobędzie się na powiedzenie, że większość swoich forumowiczów uważa za głupców

  • Bartek Chaciński // 15 12 2007 @ 18:46 | Odpowiedz

    W sumie nie można tak całkiem wykluczyć wariantu, że Kominek to Rubik… ;-)

  • proces // 15 12 2007 @ 20:01 | Odpowiedz

    Owszem, nie można wykluczyć takiego wariantu. Niemniej prawdopodobny jest moim zdaniem wariant, że Kominek to Ty albo ja.
    Może to być nawet Adam Michnik.

    A tak poważniej to była z nim kiedyś audycja w TOK FM, to spokojny, zwyczajny facet. Bez przesady, sądzę, że ma spory dystans do siebie. Po prostu lubi grać. Proszę dla Ciebie, żebyś mógł spać spokojnie:
    http://media.putfile.com/TOKFM-O-BLOGACH

  • Bartek Chaciński // 15 12 2007 @ 20:31 | Odpowiedz

    proces -> Oczywiście, Michnik jest nawet bardziej prawdopodobny niż Rubik. :-) Bo Kominek to całkiem inteligentny gość.
    Dzięki za link do audycji. Śpię spokojnie, co do tego. Jedyne, co zarzucałem K. to atak niewspółmierny do tego, co ja napisałem i wytykanie mi błędów, których nie popełniłem. Zupełnie inna sprawa to komentarze, które znalazły się pod tekstem, a obejmujące groźby karalne, lżenie mojej osoby, mojej rodziny, w tym nieżyjącego ojca. Te smucą naprawdę i niestety uwiarygadniają tezy tekstu Jarka Szubrychta w “Przekroju”:
    http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3219&Itemid=103

  • Jarek Pawlak // 16 12 2007 @ 20:29 | Odpowiedz

    No tak, oczywiście zgoda co do wymowy Twojego i Jacka Szubrychta artykułu. Co do komentarzy podejrzewam, że pojawienie się Twojej osoby na blogu wywołało efekt jak wejście osoby pochodzenia powiedzmy delikatnie żydowskiego na zebranie NSDAP pod koniec lat 30-tych. Podobna zresztą panuje tam atmosfera.
    Ale najbardziej pocieszył mnie mój kolega z pracy, który na słowo “Kominek” powiedział “A ! To ten psychol, który udzielał się na pl.rec.costam”. Czyli, jednak nie wszyscy zgłupieli do reszty.

  • Bartek Chaciński // 16 12 2007 @ 21:06 | Odpowiedz

    Jarek -> Z zupełnie innej beczki: miło zobaczyć taki cytat z Christiana Vandera na Twojej stronie http://www.3ucho.art.pl/

  • Jarek Pawlak // 16 12 2007 @ 23:29 | Odpowiedz

    Dzięki.
    Jak zacząłem interesować się avant-rockiem (wcześniej ze 20 lat pasjonowałem się rockiem progresywnym) i zabrałem się za budowanie strony nie miałem wątpliwości, że to zdanie będzie jej towarzyszyć.
    Swoją drogą ostatnio zaniedbałem Magmę (i nie tylko) na rzecz alt-country :-)

  • Bartek Chaciński // 16 12 2007 @ 23:33 | Odpowiedz

    Nie ma co, idziemy tą samą drogą. 8-)
    Może słyszałeś kiedyś o takim fanzinie “Off”?

  • Jarek Pawlak // 18 12 2007 @ 16:10 | Odpowiedz

    Nie słyszałem, ale już sobie szukam w sieci

  • Jarek Pawlak // 18 12 2007 @ 16:21 | Odpowiedz

    Uśmiałem się z Twojego dzisiejszego felietonu a to dlatego, że w niedzielę wieczór napisałem dokładnie to samo o TVP na swoim blogu. Widać, że wiele osób cierpi z powodu tego nieszczęsnego abonamentu :-)

  • Bartek Chaciński // 18 12 2007 @ 17:27 | Odpowiedz

    Rzeczywiście – zgadzamy się chyba w stu procentach :-)

  • Mag // 31 12 2007 @ 14:03 | Odpowiedz

    Świetny blog panie Bartku. Jestem jego cichą fanką. ;)

  • Bartek Chaciński // 31 12 2007 @ 15:46 | Odpowiedz

    Ja też zaglądałem na Bawidełka i na pewno będę zaglądać częściej :-)

  • larinafu // 1 01 2008 @ 22:39 | Odpowiedz

    niom, bawidełek niczym bawidamek przyciąga:) postanowienie noworoczne: czytam bogi

  • Człowiek-Kamera // 2 02 2008 @ 11:02 | Odpowiedz

    Przeczytałem ostatnio Pana rencencje “Alchemii”. Rzeczywiście chłopaki z Pink Freud grają jakby się urwali z lat 70-tych. Nagrałem ich koncert w Jazzga, za jakiś czas wrzuce wybrany utworek do wglądu.
    Bloga juz dodaje do ulubionych :)

  • Bartek Chaciński // 2 02 2008 @ 21:33 | Odpowiedz

    Dzięki. Miło mi, pozdrawiam i życzę powodzenia!

  • goat // 8 02 2008 @ 18:54 | Odpowiedz

    nie przepuścił Pan pewni koncertu PF na heineken…? mi się nie udało zobaczyc, ale za dużo się działo…

  • Bartek Chaciński // 8 02 2008 @ 22:06 | Odpowiedz

    To był świetny koncert, nie przepuściłem. Jeden z lepszych momentów na festiwalu. No ale ja z kolei przepuściłem parę innych wydarzeń na imprezie…

  • goat777 // 9 02 2008 @ 12:27 | Odpowiedz

    dziekuje za odpowiedż. pozwole sobie jeszcze ustosunkować sie do wypowiedzi uzytkownika Proces z 12. grudnia.
    wg mnie muzyka ma kilka poziomów i nie da sie przestawic z dnia na dzień na “super dobrą” za pomoca jakiegoś “wszech znającego sie”, “wszech boskiego” redaktora. w mojej opinii audycje HCH są kierowane do tych, którzy juz troche “w ten las weszli”, a w polsce brakuje audycji, które by pomogły wychowac młodego odbiorcę na takiego, który by pozwolił mówic o kulturze odbioru muzyki. taka audycja musiałaby zawierać kilka elementów łatwiejszych do rozpoznania dla młodego słuchacza, a jednoczesnie podsuwac mu propozycje nieco bardziej wyrafinowaną, by poszerzac jego aparat pojęciowy.
    jedna z teorii sztuki mówi, ze wrażliwość odbiorcy jest uwarunkowana ilością udanych kontaktów z dziełami sztuki.

  • PennyLane001 // 16 02 2008 @ 18:27 | Odpowiedz

    Czy to jest blog Pana Bartka Chacinskiego!? TEGO Chacinskiego!? Nie wiedziałam ze Pan prowadzi bloga! :D
    Zaraz bede czytac!!
    Serdecznie pozdrawiam i polecam mojego bloga: http://thejulia.bloog.pl/ <–100% muzyki

  • bibomedia // 4 03 2008 @ 14:26 | Odpowiedz

    :)

  • Legendy hawajskie « proces7 wirtualne impresje // 18 03 2008 @ 22:30 | Odpowiedz

    [...] za zajęcie II miejsca w jakiejś miejskiej olimpiadzie chemicznej, jeszcze w siódmej klasie. Bartek mi nie wierzył, więc skopiowałem jedną z owych legend. Zgodzę się z tym, że czym innym jest [...]

  • procesVII // 18 03 2008 @ 22:32 | Odpowiedz

    O! Wstrzeliło się, ping. Z dedykacją dla Ciebie, Bartek.
    Zdrówka;)

  • Bartek Chaciński // 18 03 2008 @ 23:12 | Odpowiedz

    A dziękuję, wzajemnie ;-)

  • giornale // 23 03 2008 @ 22:44 | Odpowiedz

    Good Easter

  • Józef // 22 04 2008 @ 22:24 | Odpowiedz

    Czytam wyrywkowo Pana teksty. Lubiłbym znaleźć cokolwiek na temat tzw.muz.współcz. (mogło by być też coś odrobinę dawniejszego). Może Panu o tym wiadomo? Internet nie obfituje zdaje się w te sprawy.

  • goat777 // 2 05 2008 @ 16:55 | Odpowiedz

    mam pytanie. od kiedy pisze Pan dla PRZEKROJU
    ?

  • Bartek Chaciński // 3 05 2008 @ 18:59 | Odpowiedz

    Od początku 2003 roku, czyli ponad 5 lat.

  • pszemcio // 3 06 2008 @ 17:34 | Odpowiedz

    Witam, dzięki za dodanie mojego bloga do listy polecanych. Miłe

  • dagsbi // 18 09 2008 @ 23:02 | Odpowiedz

    Chyba minęłam pana na placu Trzech Krzyzy we wtorek(słuchawki na uszach?)ot i znalazłam tę stronę i zaskoczona koneksjami z Trójką, którą zaniedbałam, pytam kiedy mogę tam pana usłyszeć?
    jestem fanką Pressu

  • Bartek Chaciński // 18 09 2008 @ 23:38 | Odpowiedz

    Tamtędy przechodzi na pewno dużo osób w słuchawkach, ale na pewno również szedłem placem Trzech Krzyży. :-) W Trójce jestem co dwa tygodnie ze środy na czwartek o północy. Szczegóły na stronie hch.blox.pl

  • dagsbi // 19 09 2008 @ 9:29 | Odpowiedz

    zgadza się, ale np.we wtorek mogł pan być w Puszczy Białowskiej, a to już wykluczyłoby pana obecność na placu Trzech Krzyży…audycja dość późno,ale będę próbować. pozdrawiam:)

  • ar // 24 11 2008 @ 5:32 | Odpowiedz

    Bartek. 18.12 Katowice Hipnoza
    Deerhoof+Kristen,CNQ i Emiter,zapraszam.
    Ar

  • Bartek Chaciński // 24 11 2008 @ 23:44 | Odpowiedz

    Dzięki. Pozwolę sobie przypomnieć o tym czytelnikom w oddzielnym wpisie i pewnie słówko uda się powiedzieć w radiu :-)

  • arawicz // 2 12 2008 @ 7:57 | Odpowiedz

    w sumie to dziwne, że tak późno tu trafiłem… Widocznie ścieżki przecinają się, ale coraz rzadziej. Teraz to modne są skrzyżowania bezkolizyjne, wiadukty, estakady…

  • Impresja dla Ewy « wirtualne impresje // 16 12 2008 @ 14:04 | Odpowiedz

    [...] redaktor Przekroju napisał w swoim artykule o jednej z czołowych postaci polskiej blogosfery. Pan redaktor Chaciński, bo tak się nazywa, napisał niezbyt pochlebny tekst o Kominku. Niektórzy następujące po tym [...]

  • mihala // 22 12 2008 @ 12:26 | Odpowiedz

    Oh man, jak się cieszę, że znalazłam Twojego bloga O____O pokochałam Twoje teksty w Przekroju. Wirtualne ubóstwianie!

  • Bartek Chaciński // 22 12 2008 @ 19:12 | Odpowiedz

    Mihala –> O, jak mi miło. :-)
    Wszystkiego najlepszego przy okazji!

  • boleslawprus // 29 12 2008 @ 22:30 | Odpowiedz

    Zaprosiłam Cię do znajmoych na majspejsie, (To powoli zaczyna zakrawać o psychozę? Nie.) ale chyba rzadko tam bywasz… Szkoda, bo super by było mieć Cię w “Najlepszych znajomych”. MOże najbardziej chlubnych..:P hej, udanego sylwestra!

  • Bartek Chaciński // 30 12 2008 @ 0:39 | Odpowiedz

    Oj, rzadko. Ostatnio chyba z pół roku temu. No ale dzięki Tobie była okazja, żeby zajrzeć. 8-)
    Miłej zabawy i miłego roku.

  • Insomia // 23 02 2009 @ 1:27 | Odpowiedz

    No nie… kominek sucks

    Specjalista od blogosfery a szmiry nie odróżnia od tego co naprawdę wartościowe.

  • Bjorczasta Ómasta // 8 03 2009 @ 20:46 | Odpowiedz

    Witam. :)

    Nie jestem do końca pewien o co chodzi w blogach, subkultura internetu troszkę mnie przeraża, burzy mój spokój psychiczny. Jak można przepłynąć przez taki ocean wymieszanych informacji, jakim jest internet, i w nim nie zatonąć? Trzeba być nie lada żeglarzem. :)

    Pana blog, Panie Bartku, odnalazłem przypadkiem. Od dłuższego czasu zwracam uwagę na Pańskie artykuły i recenzje płyt w Przekroju. Korzystając z okazji chciałbym podziękować za obiektywność i racjonalne podejście przy recenzji jednego z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie albumów ostatnich miesięcy – “The Crying Light” Antony and the Johnsons. Wielu recenzentów przyjęło ten krążek dość chłodno, pewnie rozczarował ich brak wyraźnych zmian w stylistyce grupy. Pan zauważył, że przyczyną rozczarowania albumem nie była jego wątpliwa jakość, ale zbyt wysokie oczekiwania po genialnym “I Am A Bird Now”. Zachęcił mnie Pan do ponownych odsłuchań Płaczącego Światła, dzięki którym odkryłem jego prawdziwy blask. To nie jest płyta która urzeka i zniewala od razu, jak “I Am A Bird Now”, ale nie brakuje na niej piękna.

    Serdecznie pozdrawiam i idę na spacer nad oceanem. Dosyć internetu na dziś… :)

  • Olga Letycja // 12 03 2009 @ 0:56 | Odpowiedz

    Podobnie, jak przed-komentator trafiłam tu przypadkiem ale raczej pozostanę stałym czytelnikiem. Mam nadzieję, że się Pan nie obrazi za to, że umieściłam linka do tego miejsca na mojej nowej stronie. Pozdrawiam serdecznie :)

  • Bartek Chaciński // 12 03 2009 @ 21:34 | Odpowiedz

    @Bjorczasta –> Miło mi. Choć zazdroszczę tego oceanu…

    @Olga Letycja –> Zapraszam częściej w takim razie. Z linka się ucieszyłem, zaraz zajrzę na drugą stronę linka :-)

  • fufatch // 1 04 2009 @ 19:31 | Odpowiedz

    Gratuluję niezmiennie dobrego bloga oraz skutecznego przyciągania mnie do jego czytania. Tak samo jak Olga Letycja pozwalam sobie umieścić linka do tego miejsca u siebie. Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin mych skromnych progów :)

  • Bartek Chaciński // 1 04 2009 @ 19:47 | Odpowiedz

    @fufatch –> Dzięki. I vice versa. Wstawiam link do wcale nie takich skromnych progów fufatch.wordpress.com :-)

  • Jó Nie Chca Kocura!!! // 1 04 2009 @ 19:48 | Odpowiedz

    A ja się przyznam, że ze smutkiem odkryłem, że pan Chaciński nie jest gejem. A taki słodki, inteligentny i w ogóle… Może jednak pan spróbuje, panie Bartku? :)

  • Bartek Chaciński // 1 04 2009 @ 20:00 | Odpowiedz

    @Jó Nie Chca Kocura!!! –> Hm, doceniam tę formę zachęty, ale – że tak powiem – już się na to nie zanosi. :-)

  • LPD fan // 29 05 2009 @ 10:39 | Odpowiedz

    Panie Bartku, a LPD jeszcze Pan słucha? Wczoraj przekładając na półce książki trafiłem na Pańską Legendarną Różową Księgę. Ach co to były za czasy :-) Potem wyciągnąłem OFFy i trochę powspominałem. Aż łza się w oku zakręciła. Fajnie wtedy było.

  • Bartek Chaciński // 29 05 2009 @ 15:45 | Odpowiedz

    LPD słucham, jak najbardziej, chociaż jestem do tyłu o dwie płyty. Ich stare rzeczy to coś, co się broni bardzo dobrze cały czas – trochę jak Current 93 na przykład. Swoiste, oryginalne, ponadczasowe… Miło mi, że ktokolwiek pamięta jeszcze Legendarną Różową Księgę. W każdym razie z nakładu nie zostało już nic, więc trochę niedopracowany (gdy patrzę z dzisiejszego punktu widzenia), ale jednak rarytas. :-)
    Teksty z Offa chciałbym tu nawet z czasem powrzucać, problem w tym, że były w formacie wybitnie nieelektronicznym, przynajmniej na początku…

  • LPD fan // 2 06 2009 @ 13:35 | Odpowiedz

    Panie Bartku, wiele Pan nie stracił nie znając ostatnich wydawnictw LPD. O ile przedostatnia płyta jeszcze się broni, to najnowsza już zupełnie mnie nie przekonuje. A, co do wcześniejszych albumów (który z nich obecnie lubi Pan najbardziej?) tej grupy, to pełna zgoda. Nadal słucha się ich znakomicie. Panie Bartku to, że jestem (zostałem) tak oddanym fanem muzyki Edka Ka-Spela i spółki to także Pańska zasługa. Dziękuję. Tylko szkoda, że od jakiegoś czasu grają bez perkusji. Uważam, że tego instrumentu bardzo brakuje. Co do OFFa niech się Pan nawet nie zastanawia tylko JAK NAJSZYBCIEJ stworzy jakąś stronę, na której byłyby te gazetki w formie elektronicznej. Nie ma na co czekać! Proszę zeskanować i już!

  • majster // 2 06 2009 @ 19:59 | Odpowiedz

    Troszkę dziwię się, LPD fanie, że ostatni album Ci się nie podoba. Byłem rozczarowany albumami The Whispering Wall/The Poppy Variations i Your Children Placate You From Premature Graves/Alchemical Playschool, ale według mnie Plutonium Blonde to powrót do bardzo wysokiego poziomu.
    Mój prywatny ranking albumów:
    1. The Maria Dimension
    2. Any Day Now
    3. 9 Lives To Wonder/
    All The King’s Horses
    5. The Crushed Velvet Apocalypse/
    Hallway Of The Gods/The Legendary Pink Box
    8. Nemesis Online/
    A Perfect Mystery/Plutonium Blonde/From Here You’ll Watch The World Go By.

    Ile to już było wydawnictw? A jest jeszcze Ka-Spel solo, Tear Garden itp.
    Pozdrawiam

  • LPD // 3 06 2009 @ 7:22 | Odpowiedz

    Na równi z większością płyt LPD lubię (a raczej uwielbiam) Tear Garden – The Last Man To Fly. Wg. mnie The Whispering Wall i Your Children Placate You From Premature Graves są dużo lepsze od Plutonium Blonde. W całości ta płyta mnie męczy. Zresztą podobnie jak najnowsza Lacrimosa. A może jestem już stary i powinienem słuchać Sipińskiej na przemian z Majewską? Sam nie wiem! :-) Pozdrowienia

  • Bartek Chaciński // 3 06 2009 @ 21:20 | Odpowiedz

    No dobra – to w takim razie moje albumy LPD, które mi się nie znudziły od lat nastu:

    - “The Maria Dimension”
    - “9 Lives To Wonder”
    - “From Here You’ll Watch the World Go By”
    - “Shadow Weaver”/”Malachai”
    - “Asylum”
    - “The Lovers”

    Jak widać w większości jest to jeden okres, w moim mniemaniu w działaniach LPD najlepszy. Co do Tear Garden – zgadzam się w zupełności. Muszę powiedzieć, że z czasem dobrze sprawdza się także – o dziwo – Twilight Circus, solowy projekt Ryana Moore’a. Przynajmniej jeśli ktoś lubi muzykę dub.
    Dobra, spróbuję przy najbliższej chwili wolnego poskanować te stare wydania” Offa” i zobaczymy, co z tego wyniknie, czy na cokolwiek się to przyda ;-)

  • Mariusz Herma // 3 06 2009 @ 21:38 | Odpowiedz

    1. Shadow Weaver
    2. Any Day Now
    3. Maria Dimension

    Reszta przeszła w zapomnienie w ciągu… hm, 7-8 lat?

  • Bartek Chaciński // 3 06 2009 @ 21:53 | Odpowiedz

    Oho, widzę, że oddzielny wątek LPD jest tu koniecznie potrzebny…. :-)

  • majster // 3 06 2009 @ 22:57 | Odpowiedz

    Malachai działa ma mnie wybitnie rozstrajająco a Asylum zbyt przygnębia.

    Dobra, teraz utwory (prawie niewykonalne):

    Tzw. ballady:

    1. I Love You In Your Tragic Beauty
    2. Belladonna
    3. Third Secret/ Pennies for Heaven/ Casting the Runes/ Destined to Repeat/ Zero Zero/ Birdie/ Hotel Z

    Transowe:

    1.Waiting for the Cloud/Cloud Zero / New Tomorrow
    3. Hallway/ Lent/ Pain Bubbles

    Odjazdy:

    1. Premonition 13
    2. Grain Kings
    3. City on Needles

    Oczywiście po wysłaniu posta okaże się, że zapomniałem o kilku świetnych utworach. Trudno…

  • majster // 3 06 2009 @ 23:07 | Odpowiedz

    oczywiście City of Needles

  • LPD fan // 4 06 2009 @ 8:52 | Odpowiedz

    A ja uwielbiam odjazd jakim jest utwór Andromeda Suite zamieszczony na EP “Pre-Milenial Single”.

    Przy okazji mam pytanie do posiadaczy płytki Live at the Metro. Czy u Was też niektóre utwory “trzeszczą” (efekt podobny do tego gdy CDR jest przegrany ze zbyt dużą prędkością)?

    Panie Bartku, bardzo proszę, NIACH PAN SKANUJE OFFy! Kto nie znał tych fanzinów MUSI JE POZNAĆ!

    • payonk // 16 11 2009 @ 19:36 | Odpowiedz

      tak, tak, mam tę płytkę, wygląda na to, że trzaski to jej nierozerwalna część :)
      zajrzałem na ten blog mniej więcej 10 lat po zakochaniu się w muzyce LPD; nie sądziłem że natrafię na coś takiego jak Legendarna Różowa Księga… wielkie podziękowania!

  • LPD fan // 4 06 2009 @ 8:59 | Odpowiedz

    I jeszcze jedno. U kogo, jak nie u Pana powinien być oddzielny wątek nazwany The Legendary Pink Dots?! W Teraz Rocku była już wkładka poświęcona Porcupine Tree i Lacrimosie (lubi Pan tą grupę?) więc niech przynajmniej u Pana będzie wątek o LPD. No chyba, że zdecyduje się Pan zrobić dla Teraz Rocka materiał o Kropkach. Ja jestem za!

    A strona powinna wyglądać tak: STRONA GŁÓWNA – PŁYTY 2009 – THE LEGENDARY PINK DOTS – WRZUTNIA – TELEWIZOR – O AUTORZE

  • Bartek Chaciński // 4 06 2009 @ 22:42 | Odpowiedz

    Coś z tego będzie, właśnie siedzę nad własnym tekstem sprzed lat. ;-)

  • LPD fan // 5 06 2009 @ 9:42 | Odpowiedz

    Super Panie Bartku! Czekam z niecierliwością. A tak przy okazji, to wczoraj byłem w Piekarach Śląskich na ZNAKOMITYM koncercie Galahad! Pamięta Pan taki zespół?

  • Bartek Chaciński // 8 06 2009 @ 20:21 | Odpowiedz

    Pamiętam, a jakże, ale ta muzyka starzeje się trochę gorzej w mojej opinii. Swoją drogą nie wiedziałem, że jeszcze grają koncerty…

  • Störungsquelle // 27 07 2009 @ 13:22 | Odpowiedz

    :)
    i sympatyczny

  • LPD fan // 30 07 2009 @ 14:27 | Odpowiedz

    “Dobra, spróbuję przy najbliższej chwili wolnego poskanować te stare wydania” Offa” i zobaczymy, co z tego wyniknie, czy na cokolwiek się to przyda.” I co Panie Bartku? Będą te skany Off-ów?

  • boleslawprus // 27 08 2009 @ 16:51 | Odpowiedz

    dość dość
    napisz jak podobał Ci się RADIOHEAD!

  • Bartek Chaciński // 28 08 2009 @ 0:36 | Odpowiedz

    @LPD Fan –> Po latach jestem trochę przerażony amatorką tego, co wtedy robiliśmy. Właśnie przeglądałem te stare wydania i postaram się coś wybrać, ale całość chyba nikomu się w niczym nie przyda w tych czasach… :-)

    @boleslawprus –> Wszyscy już opowiedzieli. Ja też miałem okazję powiedzieć w Trójce kilka słów. Może jeszcze coś wtrącę, ale wyjątkowo trudno się wymądrzać na ten temat. Za to o Pukkelpopie będzie na pewno;-)

  • LPD Fan // 9 09 2009 @ 10:41 | Odpowiedz

    Panie Bartku, żeby wszyscy ci, którzy często na wyrost nazywają się profesjonalistami robili rzeczy na poziomie OFFów to byłoby super. To były inne czasy, nie było lub raczkował internet więc każdy, który sięgnie do elektronicznych archiwów Pańskich wydawnictw wie czego się spodziewać. Ja mam kilka tych fanzinów i chętnie oraz często do nich wracam.

  • LPD fan // 23 10 2009 @ 14:51 | Odpowiedz

    Dzięki za dodaną do Wrzutni Legendarną Różową Księgę!

  • Lejzory // 10 11 2009 @ 15:38 | Odpowiedz

    Panie Bartku, choć jak widzę ze statystyk, wejść na Pański blog* multum, to jednak dla bloggera reklamy nigdy nie za wiele. Wrzucam więc do wykorzystania link przez który od niedawna śledzę wwymieniony. Dla leniwych użytkowników fejsbuka (i nie tylko niego, jego) do jakich się zaliczam rzecz bardzo pożyteczna, a słabo u nasz znana. Można z jednego miejsca śledzić nowe wpisy w *ULUBIONYCH – podkreślenie moje :) – blogach. W ‘ulubionych inaczej’ oczywiście także.
    http://apps.facebook.com/blognetworks/blog/chacinski/

  • Bartek Chaciński // 10 11 2009 @ 21:17 | Odpowiedz

    @LPD fan –> Przyjemność po mojej stronie :-)

    @Lejzory –> Dzięki wielkie. Przyda się. Podobno kiedyś cały internet ma być jednym wielkim Fejsbukiem, więc rzecz jest nie dość, że miła, to jeszcze perspektywiczna. ;-)

  • Jo Nie Chca Kocura!!! // 10 11 2009 @ 23:40 | Odpowiedz

    Panie Bartku, nigdy nie czytałem Pana wypowiedzi na temat tego artysty, dlatego pozwolę sobie zadać wprost pytanko: co sądzi Pan o Klausie Nomim? Ostatnio go odkryłem i jestem zachwycony i przestraszony za razem! :D

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz