Pamiętacie oddalony akord na początku płyty “The Joshua Tree”? Tak? No to wyobraźcie sobie, że tamten album nigdy się z tego poziomu nie ruszył. Że został przy tym oddalonym akordzie. Chłodne, spowolnione, melodyjne pasaże syntezatorów o barwach z lekka przesterowanych i zniekształconych – to właściwie opis całości płyty Kyle’a B. Imana, który ukrywa się pod pseudonimem Emuul. Ponaddwudziestominutowy utwór na stronie B wystawi na próbę waszą cierpliwość, ale i on powinien przynieść sporo satysfakcji, choć nieco innej niż dość urokliwe miniatury (raptem od 4 do 8 minut) ze strony A.
A liczny błękitny winyl ułatwi sprawę wahającym się. Okładkę trudno zapamiętać, ale zapomnieć jeszcze trudniej, kojarzy mi się zdecydowanie z tym klipem. I tak myślę, że gdyby to samo nagrać w nieostrościach, to może byłby klip do Emuula.
EMUUL “The Drawing of the Line”
Digitalis 2011
7/10
Trzeba posłuchać: “Love Theme”, “The First Look”.





bardzo fajna płyta i sporo satysfakcji nawet z czarnego winyla!