Porcja kulturalnej awangardy dla wszystkich. Nie wierzycie? No pewnie, ja też nie wierzę, na podstawie własnych doświadczeń, że robione za pieniądze z moich podatków festiwale są dla każdego
ALVA NOTO & RYUICHI SAKAMOTO & ENSEMBLE MODERN “utp_”, Raster-Noton
premiera: 25.05.09, źródło: Boomkat.com (mp3)
6/10
Wcale nie żartowałem z Rubikiem. Oto przykład z tej samej półki, tyle że pozytywny – tak powinno się inwestować pieniądze podatnika. W tym wypadku jednak dobrze ulokowano nie polskie, tylko niemieckie fundusze. Podobnie jak szereg polskich miast, zamawiających oratoria u autora “Golgoty Świętokrzyskiej”, tak i 400-letnie Mannheim postanowiło uczcić jubileusz – już dwa lata temu – wielkim multimedialnym przedsięwzięciem, porcją nowoczesnej muzyki z orkiestrą i znanymi solistami. Jako miasto szczególne – rodzaj architektonicznej utopii XVII wieku, której plan został ułożony z równomiernie doklejanych do siebie klastrów ulic – wybrali szczególnych artystów. Są wymienieni powyżej, więc nie będę się powtarzał.
Alva Noto tym razem nie ingeruje w partie instrumentów klasycznych, tylko działa na równych prawach, jako jeden ze współwykonawców. Przynajmniej takie wrażenie odnosi się po przesłuchaniu “utp_”. Reprodukuje pojednycze tony na bardzo niskich częstotliwościach i emituje co jakiś czas sekwencje białego szumu. Kompozycje na “utp_” są nieprawdopodobnie rozciągnięte w czasie, minimalistyczne, niemal pozbawione rytmicznej ciągłości, a jeśli nawet czytelny rytm się pojawia i towarzyszy nam przez kilka minut, to i tak – tu uwaga dla miłośników tytułowego bohatera niniejszego wpisu – nie da się przy nich klaskać.
Powiedziałbym nawet, że fragmenty “utp_” są za długie, za to pod względem wachlarza wykorzystanych środków – a towarzyszący dwóm liderom Ensemble Modern to bardzo elastyczny zespół muzyki współczesnej – zaskoczeń jest znacznie więcej niż we wszystkich dotychczasowych nagraniach duetu Sakamoto-Noto. W kilku momentach bardzo wyraźnie kłania się Gavin Bryars (obie części “Plateaux”, szczególnie majestatyczna część druga – skądinąd jedne z lepszych utworów na płycie), w paru innych łatwiej wyczuwalne są elektroniczne korzenie Carstena Nicolai, czyli Alva Noto (tu warto posłuchać “Broken Line 2″ – to rzecz najbardziej satysfakcjonująca z punktu widzenia wcześniejszych płyt japońsko-niemieckiego duetu), tak czy owak gra się cały czas tu nie tylko dźwiękiem, ale i ciszą.
Na tle poprzednich płyt Alva Noto i Ryuichiego Sakamoto “utp_” trochę zawodzi, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, jak potężne narzędzia mieli tym razem w rękach, ale poza kontekstem broni się całkiem nieźle. W każdym razie jeśli któreś z polskich miast zacznie w tego rodzaju projekty inwestować, mogę obiecać, że pomogę – i sam będę klaskać.
PS1 Od jutra Musica Genera, że tak pozwolę sobie przypomnieć.
PS2 Jak widać powyżej, ostatecznie kapituluję w kwestii ocen. Dalej nie lubię aptekarstwa, nic się nie zmieniło, ale cóż z tego, skoro wszyscy moje oceny od 1 do 6 inni – a pojawiają się już w Polsce metaserwisy z recenzjami – tłumaczą potem na system od 1 do 10 albo od 1 do 5 i wychodzą z tego bzdury. Koniec z tym. Teraz będzie nudno i konformistycznie, ale za to czytelnie.

3 odpowiedzi jak dotąd ↓
Mariusz Herma // 26 06 2009 @ 0:35 |
Niestety kiedyś przekonałeś mnie na tyle, że nie zamierzam się poddać.
A w temacie – umiarkowanie polecam też tegorocznego solowego Sakamoto, “Out Of Noise”. Bardzo spokojnie, zaklaskać nie da rady.
Łukasz Halicki // 27 06 2009 @ 10:26 |
W poprzedniej skali było za dużo 5, mam nadzieję, że teraz będzie większe zróżnicowanie
awfully.naked // 19 10 2009 @ 11:11 |
niesamowita; wstyd się przyznać, że to pierwsza płyta non-klaszczącego duetu, którą przesłuchałem od deski do deski – urzeczonym;